W północno-zachodnim Meksyku zapadła się autostrada łącząca miasto Ensenada z Tijuaną. Ratownicy przez kilka godzin usiłowali wyciągnąć kierowcę ciężarówki uwięzionej w zapadlisku.

Operacja wyciągania mężczyzny była bardzo skomplikowana. Z powodu ryzyka dalszego zapadnięcia się drogi, na miejsce nie mógł wjechać ciężki sprzęt. W końcu, po kilu godzinach udało się ewakuować kierowcę. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało.

Jak dotąd nie wiadomo, dlaczego autostrada się zapadła. W połowie grudnia w rejonie było trzęsienie ziemi, które mogło naruszyć teren, jednak specjaliści nie łączą ze sobą tych dwóch spraw.

Przed zapadnięciem się autostrady wystąpiło siedem małych wstrząsów sejsmicznych w przedziale wielkości od 1,3 do 4,3.

Trasa została całkowicie zamknięta. Jak twierdzą lokalne władze, naprawa drogi może potrwać nawet rok.


Źródło: rmf24, nzherald.co.nz

Polecane: