Meksykańska policja zatrzymała sześciu mężczyzn podejrzanych o kradzież ciężarówki transportującej materiały medyczne i skrzynie wypełnione substancjami radioaktywnymi. Podejrzani trafili do szpitala w Hidalgo z podejrzeniem przyjęcia niebezpiecznej dawki promieniowania.

Do kradzieży doszło w poniedziałek. Kierowca ciężarówki zatrzymał się na nocleg w hotelu, a samochód pozostawił na parkingu na przedmieściach Mexico City. Dwa dni później porzuconą na stacji benzynowej ciężarówkę znalazła policja. Około 500 metrów dalej porzucono otwarte skrzynie, które zawierały toksyczny kobalt-60.

– Podejrzewamy, że nie mieli pojęcia, co ukradli. To obszar, gdzie napady (na samochody) są częste – mówił rzecznik prokuratury, Fernando Hidalgo.

 

Złodzieje „w śmiertelnym niebezpieczeństwie”

Po kradzieży ciężarówki meksykańska agencja bezpieczeństwa nuklearnego CNSNS opublikowała zdjęcia ładunku, w tym zabezpieczonego pojemnika na radioaktywny pierwiastek. Eksperci podali, że kobalt-60, oprócz zastosowania w medycynie, może zostać wykorzystany do budowy „brudnej bomby”, konwencjonalnego ładunku wybuchowego, za pomocą którego rozrzuca się materiał promieniotwórczy.

Władze ostrzegły złodziei, że skrzynie zawierały silnie promieniotwórczą substancję i dla własnego dobra powinni się zgłosić do szpitala. Dawkę promieniowania, którą przyjęli złodzieje, określono mianem „zagrażającej życiu”.

Jednocześnie wszystkim szpitalom w regionie nakazano zwrócić uwagę na osoby z możliwą chorobą popromienną. W sobotę szpital w Hidalgo potwierdził, że przyjęto sześciu mężczyzn w wieku od 16 do 38 lat, którzy teraz poddawani są badaniom.

Ciężarówka wiozła pierwiastek ze szpitala w Tijuanie, przy granicy z USA, do składu odpadów nuklearnych w Maquixco, w środkowym Meksyku.

Źródło: CNN, tm

Polecane: