Jednym z wielkich osiągnięć inżynieryjnych starożytnego Rzymu był system dostarczania wody pitnej. Jednak, jak sugerują wyniki badań rur z Pompejów, woda ta mogła być zatruta do tego stopnia, iż spożywający ją ludzie cierpieli na takie przypadłości jak biegunki, wymioty, dochodziło do uszkodzenia nerek i wątroby. Woda dostarczana mieszkańcom Pompejów zawierała bardzo wysokie stężenie toksycznego antymonu.

 

Naukowcy od dawna podejrzewali, że woda rozprowadzania w Cesarstwie Rzymskim stanowiła zagrożenie dla zdrowia. Głównym podejrzanym był ołów. Ten pierwiastek akumuluje się w organizmie i prowadzi do uszkodzeń układu nerwowego. Jest on szczególnie szkodliwy dla dzieci.

Teza taka jednak nie zawsze jest do utrzymania. Na ołowianych rurach dość szybko odkłada się wapń, co zapobiega przenikaniu ołowiu do wody. Innymi słowy, ołów z rur zatruwał wodę krótko po tym, jak rury ułożono lub gdy dokonywano napraw. Oczywiście pod warunkiem, że w wodzie znajdował się wapń, ale zwykle tak było, mówi Kaare Lund Rasmussen. Uczony sądzi, że mieszkańców Imperium truł antymon, którego ślady znaleziono w rurach.

Antymon, w przeciwieństwie do ołowiu, szybko wywołuje objawy zatrucia. Pierwiastek ten wpływa drażniąco na jelita prowadząc do wymiotów i rozwolnienia. To z kolei może doprowadzić do odwodnienia. W ciężkich przypadkach pojawia się uszkodzenie nerek i wątroby, a silne zatrucie kończy się zatrzymaniem akcji serca.

Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Danii zostali poproszeni przez profesora Philippe’a Charliera z Max Fourestier Hospital o przeanalizowanie małego kawałka rury z Pompejów. Mają oni do dyspozycji zaawansowany sprzęt, który umożliwia wykrycie niewielkich koncentracji związków chemicznych. Rasmussen i jego koledzy stwierdzili, że woda w Pompejach była zatruta antymonem. Pierwiastka tego musiało być tam więcej niż w innych częściach Imperium, gdyż miasto było położone w pobliżu Wezuwiusza. W wulkanach zachodzą bardzo aktywne procesy chemiczne, w wyniku których powstają m.in. duże ilości antymonu. Pierwiastek ten jest obecny w pobliskiej wodzie, w tym w wodach głębinowych. I to właśnie on, a nie ołów, głównie truł mieszkańców Pompejów.

Polecane: