Pięć osób zginęło, a 15 zostało rannych, gdy miejski autobus wjechał w przejście podziemne w zachodniej części Moskwy – podał TASS. Do zdarzenia doszło przy wejściu do stacji metra „Sławianskij Bulwar”.

Jak podają media, autobus wjechał w przejście podziemne „z dużą prędkością, potrącając ludzi”. Kierowca autobusu został zatrzymany – poinformował TASS.

Mężczyzna zeznał, że pomylił pedał gazu z hamulcem. Pasażerowie autobusu mają jednak wątpliwości. Kierowca w ogóle nie był w szoku. Spokojnie wyszedł z autobusu, powiedział, ze nie dał rady i chodził wokół, nie próbował pomóc ludziom – mówił jeden z pasażerów. Inni wskazują na jego dziwne zachowanie.

TASS dodał, powołując się na źródło, że kierowca stracił panowanie nad pojazdem, a „wersja celowego wjechania autobusu w przechodniów (…) jest całkowicie wykluczona”. To oznacza, że wykluczono tezę o możliwym zamachu terrorystycznym.

Jako przyczynę na tym etapie wskazuje się m.in. możliwą awarię hamulców.

Trwa akcja ratunkowa. Na miejsce wysłano trzy helikoptery.

Jest tam już także burmistrz Moskwy Siergiej Sobianin, który złożył kondolencje rodzinom ofiar. Polecił także sprawdzenie całej floty autobusów.

W sprawie wszczęto już śledztwo.

 

 

 

 

 

 

Źródło: rmf24, PAP, http://og.ru/accidents/2017/12/25/93647