Po 70 lat od testów nuklearnych ekosystem atolu ma się zaskakująco dobrze. Naukowcy starają się ustalić źródło tego fenomenu – być może rozwiązanie tej zagadki przyczyni się do pokonania raka. Pomogą im w tym kraby.

Pomiędzy latami 1946 a 1958, amerykańskie służby zbrojne detonowały 23 bomby nuklearne w obrębie leżącego na północ od Wysp Marshalla Atolu Bikini. Ich siłę można dziś oszacować na ponad 42 megatony. Po niemal 70 latach od testów nuklearnych na atolu Bikini odradza się życie. Amerykańscy naukowcy są pod wrażeniem tego, jak skutecznie oraz szybko flora i fauna atolu uporały się z tym wysoce niekorzystnym środowiskiem.

– Oto, jak wraca tu życie. Pomimo okrucieństw i grzechów przeszłości, ekosystem to udźwignął – stwierdziła jedna z naukowczyń wchodzących w skład zespołu badawczego.

Stare grzechy, długie cienie

Stephen Palumbi, amerykański naukowiec z Uniwersytetu Stanforda, utrzymuje, że dawny cel testów nuklearnych może kryć w sobie receptę na pokonanie raka.

W wyniku tych testów atol uległ poważnemu radioaktywnemu skażeniu. Wśród mieszkańców, którzy w ciągu tych 70 lat zamieszkiwali atol, a których dieta bazuje przede wszystkim na kokosach, szybko odkryto komórki rakowe.

 

Radioaktywny bastion

To, co zadziwia naukowców, to wyśmienity stan zdrowia populacji krabów, ryb i koralowców. Zespół badawczy jest zdania, że o ile trzoda na terenie Czarnobyla jest w fatalnym stanie, o tyle zwierzęta zamieszkujące Bikini mają się o niebo lepiej. Czyżby to była zasługa tropikalnej atmosfery?- W lagunie pływają ławice ryb przemykających między splotami koralowca. W pokrętny sposób chroni je historia tego miejsca. Zostawiono je w spokoju: populacja rekinów jest tu przerzedzona, a koralowiec ma ogromne rozmiary. To wyjątkowy ekosystem – informuje naukowiec.

Palumbi oraz studentka biologii Elora Lopez powiadomili media, że zamierzają zbadać, w jaki sposób kolonie koralowca są w stanie znieść wysoki poziom skażenia radioaktywnego. Uczynią to poprzez sekwencjonowanie ich materiału genetycznego oraz pomiar stopnia, w jakim postępują zmiany w organizmie tych stworzeń.

Lopez i Palumbi badają też lokalną populację krabów, która także ma się dobrze.

– Nigdy nie zapomnimy, co wydarzyło się na Bikini, co stało się tym ludziom – zarzeka się naukowiec. – Lecz nauka wypływa z każdego doświadczenia, także z tego, o którym nigdy nie pomyślelibyśmy w ten sposób.

Polecane: