Erupcja hawajskiego wulkanu Kilauea trwa i nic nie wskazuje na to, żeby miała się wkrótce zakończyć. Otworzyły się kolejne dwie szczeliny, a fragmenty lawy tryskały na wysokość nawet trzydziestu metrów.

 Kolejne dwie szczeliny otworzyły się w sobotę czasu lokalnego w rejonie wulkanu Kilauea, zwiększając ich łączną liczbę do siedemnastu.Jedna powstała na pastwisku na wschodnim zboczu wulkanu, tuż przy zabudowaniach. W odległości około 1,6 kilometra od poprzednich pęknięć, które zniszczyły okolice Leilani Estates.

– Ona jest tuż przy moim domu, co jest trochę przerażające – powiedziała siedemnastoletnia Haley Clinton. Jej młodsza o dwa lata siostra Jolon stwierdziła, że to „jest naprawdę super”.

W zaledwie kilka godzin od otwarcia ze szczeliny wypłynęło tyle czerwono-czarnej lawy, że spiętrzyła się na wysokość dwunastu metrów, co odpowiada czteropiętrowemu budynkowi. Długość wypływu wyniosła około 45 metrów. Fragmenty lawy zostały wyrzucone ze szczeliny na wysokość nawet trzydziestu metrów. Z kolejnego pęknięcia wydobyły się jedynie gazy.

Ryzyko gwałtownych erupcji

Niedługo po tym, jak powstało pęknięcie, Hawajskie Obserwatorium Wulkaniczne USGS poinformowało o zwiększonej aktywności sejsmicznej w okolicy wierzchołka wulkanu. Odnotowano płytkie, słabe trzęsienie o magnitudzie 3,5.Geolodzy ostrzegli w piątek, że w razie erupcji w okolicy jeziora lawy Halemaʻumaʻu, położonego w kraterze wulkanu, popiół może wylecieć na wysokość nawet 6100 metrów, rozprzestrzeniając się później w promieniu 19 kilometrów.

Wydobywająca się obecnie ze szczelin lawa jest dość chłodna i wolno się porusza. Naukowcy spodziewają się, że może wystąpić seria gwałtownych erupcji.

„Musimy oddychać”

Mieszkańcy masowo ruszyli do sklepu po maski chroniące przed wdychaniem toksycznych gazów oraz popiołu. David Baxter, pracownik sklepu Pahoa Auto Parts, powiedział, że od początku majowej erupcji sprzedano około trzech tysięcy masek. – Kupiliśmy prawie wszystkie maski z całego stanu i sprzedajemy je po niskiej cenie, z niewielką stratą dla nas. Musimy oddychać – podkreślił.

W niektórych domach pozostały zwierzęta, niezabrane przez ewakuujących się domowników. Stowarzyszenie Hawai’i Island Humane Society poinformowało, że uratowano 16 psów, trzy króliki, cztery żółwie i cztery koty. Prawie wszystkie zostały później odebrane przez właścicieli.

Obecna erupcja trwa od ośmiu dni. Ze swoich domów do specjalnych schronów musiało uciec tysiące ludzi. Powstające szczeliny strawiły dziesiątki domów. Geolodzy przewidują, że wzmożona aktywność wulkanu może trwać jeszcze przez kilka miesięcy.

Erupcja wulkanu Kilauea (PAP)

 

 

 

 

Źródło: Reuters, tvn24