Poznajcie osobliwe stworzenie, jakim jest Enypniastes eximia, znane szerzej jako „morski ogórek” czy też „potworny bezgłowy kurczak„. Po raz pierwszy zaobserwowano go nieopodal Antarktydy Wschodniej, wcześniej wiedziano tylko o osobnikach z Zatoki Meksykańskiej.

Enypniastes eximia

„Morski ogórek” to zwierzę z rodziny strzykw. Żyje w wodach – jak dotychczas myślano – Zatoki Meksykańskiej. To właśnie tam zaobserwowano to stworzenie po raz pierwszy w grudniu ubiegłego roku. Zauważenie go na obszarze tak oddalonym od Meksyku jak wody Antarktydy Wschodniej jest dla naukowców zaskoczeniem.

Do samej odległości należy również dodać ogromną różnicę warunków środowiskowych obu akwenów, chociażby temperaturę czy zasolenie.

„Niektóre z materiałów zapierają dech w piersiach”

Enypniastes eximia udało się sfilmować w ostatnich dniach dzięki specjalnej kamerze skonstruowanej przez naukowców z australijskiego rządowego programu Australian Antarctic Division. Program ten ma na celu badanie Antarktyki i Oceanu Południowego. Kamera może prowadzić obserwacje do głębokości trzech kilometrów.

– Niektóre z materiałów, które otrzymujemy z kamer, zapierają dech w piersiach, na przykład rejestrujemy gatunki, których dotąd nie widzieliśmy w tej części świata – powiedział szef programu AAD Dirk Welsford. Zaznaczył, że najważniejsze jest to, że kamery dostarczają istotnych danych na temat dna morskiego. Uzyskane informacje są przekazywane do międzynarodowego organu zarządzającego Oceanem Południowym – Commission for the Conservation of Antarctic Marine Living Resources.

Kamera umożliwia również badanie i monitorowanie bioróżnorodności w Antarktyce. Ma też znaczenie przy prowadzeniu zrównoważonych połowów. Badacze liczą, że nagranie „potwornego bezgłowego kurczaka” będzie kolejnym argumentem za stworzeniem na wschód od Antarktydy specjalnej strefy ochrony przyrody.

 

Głębinowy potwór

Enypniastes eximia żyje na znacznych głębokościach, okazjonalnie wypływa bliżej powierzchni wody, szczególnie gdy próbuje zapolować na nią jakiś drapieżnik. W takim przypadku stara się szybko wydalić odchody, żeby utracić jak najwięcej masy swojego ciała. Jak większość strzykw Enypniastes eximianie mają mózgu ani żadnych organów sensorycznych. Posiadają jednak zakończenia nerwowe na skórze, reagujące na dotyk i światło.

 

 

Źródło: antarctica.gov.au, tvnmeteo