Piękny, majestatyczny i zagrożony. Fotograf dzikiej przyrody uwiecznił jednego z ostatnich osobników słonia o gigantycznych kłach. – To było po prostu niesamowite. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy te słonie są tak rzadkie – relacjonował Will Burrard-Lucas, autor zdjęć.

Jeden z rzadkich afrykańskich słoni, nazywany „super tusker”, został uchwycony przez brytyjskiego fotografa Willa Burrarda-Lucasa. Gigantycznego słonia o kłach sięgających podłoża nazwał „Królową Słoni”. Pochodzi ona z gatunku, który ma genetyczne predyspozycje do osiągania dużego rozmiaru – zarówno ciała, jak i kłów.

Burrard-Lucas sfotografował słonia w sierpniu 2017 roku, gdy ten wędrował w swoim naturalnym środowisku w Parku Narodowym Tsavo w Kenii. Zdjęcia są częścią projektu prowadzonego z lokalną grupą Tsavo Trust, działającą na rzecz podniesienia świadomości na temat zwierząt sklasyfikowanych przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody jako „wrażliwe” z powodu działań kłusowników pozyskujących kość słoniową.

Niezwykłe chwile

Szukali słonia przez kilka dni, ale znalezienie go na rozległym pustkowiu okazało się trudniejsze, niż myśleli. Kiedy jednak udało się ją odszukać, po prostu zaniemówili. – Była chuda i stara, ale szła naprzód z gracją. Jej kły były tak długie, że szorowały ziemię. Była jak relikt minionej epoki – relacjonował na swoim blogu autor zdjęć.

Słonicę udało się sfotografować kilka razy. – Była łagodna i spokojna – wspominał autor zdjęć. Trzeba również podkreślić, że zdjęcia powstały dzięki zdalnie sterowanemu urządzeniu, które jest niewielkich rozmiarów i może podjechać stosunkowo blisko zwierząt.

– To było po prostu niesamowite. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy te słonie są tak rzadkie – relacjonował Burrard-Lucas.

Ostatnie zdjęcia „Królowej Słoni”

Są to jednak najprawdopodobniej ostatnie zdjęcia „Królowej Słoni”, ponieważ – jak mówił fotograf – kilka tygodni po ich zrobieniu umarła z przyczyn naturalnych. Przyczyną jej śmierci mogła być susza, która szczególnie dała się we znaki młodym i starym osobnikom.

– Przeżyła kłusownictwo i jej zwycięstwem było to, że jej życie nie zostało zakończone przedwcześnie w pułapce, od kuli lub zatrutej strzały – relacjonował.

Raptem 30 osobników

Chociaż są piękne i majestatyczne, człowiek nie zawsze potrafi je docenić. – Właśnie z powodu wielkich kłów słonie są głównym celem łowców trofeów i kłusowników – powiedział Mark Jones, weterynarz i szef polityki międzynarodowej organizacji charytatywnej Born Free Foundation, która zajmuje się ochroną dzikiej przyrody.

Słonie zabija się dla kłów jeszcze przed osiągnięciem przez nie wieku reprodukcyjnego, dlatego osobniki posiadające ten gen szybko eliminowane są z całej populacji. – Możemy właśnie patrzeć na ostatniego z nich – stwierdził Jones.

Organizacja podaje, że na świecie pozostało bardzo niewiele „super tuskerów”. W całej Afryce może być raptem 30 osobników, zaś Kenia stanowi dla nich coś w rodzaju twierdzy.

– Mam nadzieję, że to zainspiruje ludzi, aby troszczyć się o świat przyrody i wspierać organizacje, które ciężko pracują, by chronić te zwierzęta – powiedział Burrard-Lucas.


 

 

Źródło: Reuters, CNN, blog.burrard-lucas.com, tvnmeteo