Ekipy ratunkowe odnalazły dwie spośród siedmiu osób należących do załóg amerykańskich samolotów wojskowych, które w czwartek zderzyły się w powietrzu – poinformowały japońskie władze. Dwie maszyny wojskowe runęły do Pacyfiku u południowo-zachodnich wybrzeży Japonii.

Zdjęcie ilustracyjne

Stan jednego z odnalezionych członków załóg jest stabilny – poinformowały japońskie władze, na które powołuje się agencja Associated Press. Nie ma szczegółów o stanie zdrowia drugiego uratowanego.

Wcześniej minister obrony Japonii Takeshi Iwaya informował, że w stanie stabilnym jest żołnierz, który leciał myśliwcem F/A-18. Jak dodał drugi z członków załogi, nie wiadomo której z maszyn, został odnaleziony około 10 godzin po wypadku i zabrany na pokład japońskiego statku wojskowego.

 

Zderzenie w powietrzu

Według piechoty morskiej USA, do katastrofy doszło w czwartek około godz. 2 w nocy czasu lokalnego tuż po starcie samolotów z bazy Iwakuni na zachodzie Japonii, ok. 320 km od japońskiego wybrzeża. Myśliwiec F/A-18 zderzył się z samolotem cysterną KC-130 podczas rutynowego szkolenia obejmującego tankowanie w powietrzu.

Według japońskich władz do zderzenia doszło ok. 100 km od wybrzeża, gdzie służby podjęły misję poszukiwawczo-ratowniczą i odnalazły dwóch członków załóg.

Myśliwcem leciało dwóch pilotów, a samolotem cysterną – pięcioosobowa załoga. Przyczyna katastrofy zostanie ustalona w ramach rozpoczętego już dochodzenia.

Do katastrofy myśliwiec F/A-18 doszło także w połowie listopada, gdy amerykańska maszyna krótko po starcie z lotniskowca USS Ronald Reagan rozbiła się na Morzu Filipińskim. W trakcie rutynowego lotu załoga sygnalizowała problemy techniczne, obydwaj piloci katapultowali się i zostali szybko ewakuowani.

50 tysięcy żołnierzy z USA

W Japonii stacjonuje ok. 50 tys. amerykańskich żołnierzy, w tym marines. Kraj ten w kwestiach bezpieczeństwa i obrony polega w dużej mierze na Stanach Zjednoczonych.

 

 

Źródło: PAP, Reuters, tvn24