DES MOINES, Ia. – Farmer Kent Friedrichsen kilka lat temu zaobserwował dziwną chorobę swoich upraw soi. Użył on nasion Monsanto Co. i spryskał je popularnym środkiem chwastobójczym „Roundup Ready” by wkrótce zaobserwować umierające pole.

Tymczasem na sąsiednich polach gdzie użył nasion nie modyfikowanych genetycznie, uprawy soi nadal były zdrowe i kwitnące. Farmerzy nazywają to zjawisko „syndromem nagłej śmierci”, chorobą roślin która rozprzestrzeniła się po środkowych stanach i narodowym przemyśle soi – szacowanym na 36.8 miliarda dolarów. Naukowcy, którzy zaobserwowali tą chorobę po praz pierwszy w Arkansas w 1971 – ponad 20 lat zanim Monsanto wprowadziło na rynek produkt Roundup Ready – obwiniali wilgotną pogodę i grzyby gnijące u podłoża roślin. Jednakże, Friedrischen twierdzi „Od lat zastanawiam się czy nie chodzi o co innego”. Teraz, pomimo gór badań naukowych twierdzących inaczej, jeden naukowiec próbuje przebić się z badaniami bliżej przekonań farmera. Don. M. Huber, emerytowany profesor na Uniwersytecie Purdue, który dokonywał badań herbicydów chemicznych dla Monsanto, twierdzi że znalazł fakt łączący genetycznie modyfikowaną żywność a choroby roślin oraz bezpłodność wśród trzody: „nieznany organizm”, który on i inni badacze odkryli w zeszłe lato na polach Midwestern, podobnych do Friedrichsen’a. „Ten organizm wydaję się być nowym dla świata nauki!”, napisał Huber w datowanym na styczeń liście do Sekretarza Rolnictwa Tom’a Vilsack’a. Dodał także, „Wierzę, że zagrożenie płynące od tego patogenu jest unikalne i bardzo ryzykowne. Powinno być traktowane jako niebezpieczeństwo”. Huber, poprosił w liście Departament Rolnictwa USA o dochodzenie w tej sprawie.–LA Times

 

Źródło: http://protokolwyginiecia.wordpress.com/

Polecane: