Gigantyczny i najjaśniejszy z dotychczas wykrytych wybuchów gwiazdy, tzw. supernowej, wykrył międzynarodowy zespół astronomów – poinformowało w swym ostatnim wydaniu czasopismo „Science”. Eksplozja wyemitowała tak wielką ilość energii, że postawiła pod znakiem zapytania wszystkie dotychczasowe teorie dotyczące supernowych.

Symulacja wybuchu supernowej NASA/YT

Symulacja wybuchu supernowej NASA/YT

Kosmiczny wybuch był tak potężny, że z łatwością przyćmiłby całą galaktykę Drogi Mlecznej, w której znajduje się Układ Słoneczny. Do gigantycznej eksplozji doszło – według wstępnych ocen – w galaktyce odległej o 3,8 mld lat świetlnych od Ziemi.

To niezwykłe zjawisko zaobserwowano w ubiegłym roku w ramach programu ASASSN (All-Sky Automated Survey for SuperNovae) za pomocą sieci teleskopów rozmieszczonych na całej Ziemi. Według „Science” był to „najpotężniejszy wybuch supernowej obserwowany kiedykolwiek podczas całej historii ludzkości”.

 

Trudne do uchwycenia

Wybuchy supernowych, olbrzymich i niezwykle masywnych gwiazd, rozrywanych przez wewnętrzne siły, które okazują się silniejsze niż grawitacja usiłująca im zapobiec, udaje się zaobserwować bardzo rzadko.

Mgławica Welon - pozostałość po wybuchu supernowej sfotografowana przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a

Mgławica Welon – pozostałość po wybuchu supernowej sfotografowana przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a

 

Niezwykle jasne zjawisko

Wybuch supernowej jest – według ocen naukowców – zazwyczaj 20 razy jaśniejszy od światła emitowanego przez przeciętną galaktykę spiralną, do których zalicza się Droga Mleczna. Czasami eksplozja jest 50 razy jaśniejsza, czyli 570 mld razy jaśniejsza od naszego Słońca.

 

Surrealistyczny wybuch

Ostatni wybuch, który otrzymał nazwę ASASSN-15lh, był dwa razy silniejszy od poprzednio obserwowanego rekordu.

Jeden z astronomów uczestniczących w projekcie, Sobo Dong z uniwersytetu w Pekinie, powiedział, że był tak zafascynowany zjawiskiem, że „nie mógł spać przez całą noc”.

Inny naukowiec Benjamin Shappee z Carnegie Institution for Science, w Pasadenie (Kalifornia) określił wybuch jako „surrealistyczny”. „Tego rodzaju odkrycia są powodem, dla którego jestem astronomem. Natura jest bardzo mądra i czasami ma większą wyobraźnię niż my” – napisał w e-mailu.

 

Eksplozja dała wiele do myślenia

Naukowcy zgodnie stwierdzają, że wybuch był tak potężny i wyemitował tak wielką ilość energii, że postawił pod znakiem zapytania wszystkie dotychczasowe teorie dotyczące gwiazd supernowych. Nic nie wiadomo w szczególności o mechanizmie zjawiska ani o źródle tak niewyobrażalnej ilości energii.

Naukowcy podejrzewają, że we Wszechświecie mogą znajdować się podobnie potężne gwiazdy grożące w każdej chwili wybuchem. Planowane są szczegółowe dalsze obserwacje, m. in. przy użyciu orbitalnego teleskopu Hubble.

Według Donga wybuch ASASSN-15lh „może zrewidować nasze podejście do fenomenu supernowych”.

 

Źródło: PAP, tvnmeteo

Polecane: