Nikt nie przeżył katastrofy samolotu mozambickich linii lotniczych z 34 osobami na pokładzie, który zaginął w piątek w drodze do Angoli. W sobotę wrak samolotu odnaleziono w północno-wschodniej Namibii – poinformowała namibijska policja. Maszyna doszczętnie spłonęła.

Lot TM470 rozpoczął się w stolicy Mozambiku, Maputo o godz. 11.26 czasu lokalnego. O godz. 14.10 miał wylądować w stolicy Angoli, Luandzie. Nie podano, o jaki typ samolotu chodzi, ale LAM obsługuje zwykle to połączenie dwusilnikowymi odrzutowcami Embraer 190.

 

Ostatni kontakt z maszyną miał miejsce, gdy przelatywała nad północną częścią Namibii. O zaginięciu samolotu poinformowały w komunikacie linie lotnicze LAM.

Po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęto poszukiwania maszyny. Utrudniały ją ulewne deszcze.

Samolot zaginął wczoraj po wylocie ze stolicy Mozambiku, Maputo

Został tylko popiół

Wrak znaleziono w sobotę w parku narodowym Bwabwataw Namibii, niedaleko granicy z Angolą i Botswaną. – Samolot spłonął doszczętnie, nikt nie przeżył – poinformował Willy Bampton z namibijskiej policji. Jak dodał, z samolotu zostały tylko “popioły”.

Źródło: PAP, bbc.co.uk, tvn24

Polecane: