Dosłownie „w tej chwili” dwie sondy kosmiczne wystrzelone z Ziemi jeszcze w latach 70. XX wieku, czyli Voyager 1 i Voyager 2, opuszczają nasz Układ Słoneczny. Co ich czeka dalej?

Granica naszego systemu znajduje się mniej więcej w odległości około 14,5 miliarda kilometrów od naszej planety.

Oznacza to pokonanie odległości z Ziemi do Księżyca (która wynosi 384,403 kilometrów) około 38 tysięcy razy, a odległości od Ziemi do Słońca (która wynosi 150 milionów kilometrów) około 97 razy.

Obie sondy Voyager są prawdziwymi arcydziełami techniki. Zostały one wystrzelone w 1977 roku w celu zbadania najdalszych planet naszego Układu Słonecznego, głównie gazowych olbrzymów: Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna.

Oba statki spisują się jednak w przestrzeni na tyle dobrze, że po wypełnieniu swojej podstawowej misji NASA przemianowała nazwę całej ekspedycji na Voyager Interstellar Mission (Misja Międzygwiezdna Voyager) i skierowała obie sondy ku przeciwległym krańcom naszego układu planetarnego.

Voyager 1 skierowany jest na orbitę o nachyleniu 35 stopni na północ od płaszczyzny ekliptyki i mimośrodzie 3,7.

Natomiast Voyager 2 na orbitę o nachyleniu 48 stopni na południe od płaszczyzny ekliptyki i mimośrodzie 6,3.

Aby łatwiej to sobie wyobrazić zerknijcie na poniższy obrazek:

Obecnie sondy przemierzają obszar baniek magnetycznych, które według ostatnich badań NASA znajdują się na granicy Układu Słonecznego.

Co czeka na nas poza tą granicą? Na to musimy już niestety cierpliwie poczekać, ale przygotujmy się lepiej na cały szereg nowych, ciekawych odkryć.

Źródło: twojapogoda.pl

 

Polecane: