Jest woda na Merkurym – triumfalnie doniosła NASA! Odkryto ją w postaci lodu, choć na pierwszej planecie od Słońca miejscami panuje temperatura do 426 st. Celsjusza. Co więcej, w lodzie dostrzeżono ślady materii organicznej.

Wiecznie zacienione kratery na biegunie północnym

NASA ogłosiła w czwartek, że badająca Merkurego sonda Messenger (Mercury Surface, Space Environment, Geochemistry and Ranging), odkryła na powierzchni planety wodę w postaci lodu.

 

Bardzo gorąco

Ponieważ Merkury jest planetą leżąca najbliżej Słońca, a miejscami temperatura sięga na nim 426 st. Celsjusza, doniesienia NASA mogą wydawać się nieprawdopodobne.

Zaleganie lodu na Merkurym jest jednak możliwe przez to, że oś, wokół której obraca się planeta, niemal nie jest nachylona w stosunku do orbity, po jakiej wędruje wokół Słońca. Nachylenie to wynosi bowiem mniej niż jeden stopień, co oznacza, że na Merkurym są miejsca, do których światło słoneczne nigdy nie dotarło.

Jest nim przede wszystkim biegun północny, na którym odkryto lód i zamarzniętą w nim materię organiczną. Trafiła ona prawdopodobnie na Merkurego wraz z kometami i asteroidami uderzającymi w niego na przestrzeni setek milionów lat.

Mozaika obrazująca północ Merkurego (NASA)

Neutronowe spektroskopy

Podejrzenie o lodzie na powierzchni Merkurego badacze mieli już od lat 70-tych XX wieku. Wtedy sonda Mariner zauważyła wielkie, zawsze zacienione kratery w okolicy bieguna północnego. Miała jednak zbyt ograniczony obraz planety, by pozwolić naukowcom na śmiałe teoretyzowanie.

Pomysł na lód z Merkurego wrócił w 1991 roku wraz z obrazami radioteleskopowymi planety, jakie zrobił teleskop z Arecibo w Portoryko. Niezwykle jasne miejsca w kraterach odkrytych przez Marinera 40 lat wcześniej odbijały bowiem fale radiowe w sposób charakterystyczny dla wody.

Najnowsze neutronowe spektroskopy Messengera na kilka niezależnych sposób potwierdziły, że substancją odbijającą światło w kraterach musi być zamrożona woda. Największym zaskoczeniem dla naukowców było jednak dostrzeżenie ukrytej w lodzie materii organicznej.

“Dostrzeżenie” to może jednak zbyt dużo powiedziane, bo w odróżnieniu od Curiosity na Marsie, który z bliska bada próbki materiału, Messenger opiera się na analizie danych pośrednich uzyskiwanych przez sondę. Badacze zaznaczają jednak, że żadna inna interpretacja wyników nie odpowiada lepiej na stawiane przez nich pytania, niż właśnie obecność lodu.

Więcej pytań

Odkrycie wody na Merkurym, jak podkreślają badacze NASA, rodzi więcej pytań, niż daje odpowiedzi. Na przykład o to, czy na planecie występują miejsca, w których jest i ciekła woda, i materia organiczna.

Źródło: NASA, tm

Polecane: