NASA opublikowała otrzymane z pomocą radaru obrazy jądra komety P/2016 BA14, która we wtorek 22 marca przeleciała w pobliżu Ziemi. Kosmiczna skała o średnicy około kilometra minęła naszą planetę w bezpiecznej odległości około 3,5 miliona kilometrów. Trafiła jednak na aż trzecie miejsce listy znanych nam komet, które przeleciały najbliżej Ziemi. Bliżej naszej planety znalazły się komety D/1770 L1 (Lexell) w 1770 roku i C/1983 H1 (IRAS-Araki-Alcock) w roku 1983.

Dwie komety przeleciały w bliskiej odległości Ziemi

Dwie komety przeleciały w bliskiej odległości Ziemi

Do obserwacji P/2016 BA14 astronomowie użyli anteny Goldstone Solar System Radar na pustyni Mojave w Kalifornii. W ciągu trzech dni byliśmy w stanie uzyskać bardzo dokładne obrazy jądra tej komety – mówi Shantanu Naidu z Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie. Możemy dostrzec szczegóły powierzchni o rozmiarach nawet 8 metrów. Radar pokazał, że jądro ma kształt nieregularny, z jednej strony przypomina cegłę, z drugiej gruszkę. Możemy na nim dostrzec i płaskie powierzchnie, i grzbiety, i zapadliny – dodaje.

Jądro dość powoli kręci się wokół własnej osi – okres obrotu sięga od 35 do 40 godzin. Obserwacje, prowadzone w obserwatorium ITRF (NASA Infrared Telescope Facility) na Mauna Kea na Hawajach, pokazują z kolei, że jest ciemne jak świeży asfalt, odbija zaledwie 3 procent padającego nań promieniowania słonecznego.

Obraz P-2016 BA14 uzyskany z pomocą anteny Deep Space Network w Goldstone, 23 marca. Kometa była wtedy 3,6 miliona kilometrów od Ziemi

Obraz P/2016 BA14 uzyskany z pomocą anteny Deep Space Network w Goldstone, 23 marca. Kometa była wtedy 3,6 miliona kilometrów od Ziemi /NASA/JPL-Caltech/GSSR

Dzień wcześniej, 21 marca, w odległości 5,2 miliona kilometrów przeleciała nieco większa kometa 252P/LINEAR. Przelot obu komet nie powtórzy się w przewidywalnej przyszłości. Kometa P/2016 BA14 nie znajdzie się w rejonie Ziemi przez co najmniej 150 lat i nie stanowi dla nas żadnego zagrożenia. Pojawienie się tej pary jest jednak okazją do kolejnych badań tych ciał niebieskich. Fakt, że obie pojawiły się równocześnie i mają zbliżone do siebie orbity może sugerować, że są fragmentami większej skały, która jakiś czas temu się rozpadła.

Jądro dość powoli kręci się wokół własnej osi – okres obrotu sięga od 35 do 40 godzin. Obserwacje, prowadzone w obserwatorium ITRF (NASA Infrared Telescope Facility) na Mauna Kea na Hawajach, pokazują z kolei, że jest ciemne jak świeży asfalt, odbija zaledwie 3 procent padającego nań promieniowania słonecznego.

Dzień wcześniej, 21 marca, w odległości 5,2 miliona kilometrów przeleciała nieco większa kometa 252P/LINEAR. Przelot obu komet nie powtórzy się w przewidywalnej przyszłości. Kometa P/2016 BA14 nie znajdzie się w rejonie Ziemi przez co najmniej 150 lat i nie stanowi dla nas żadnego zagrożenia. Pojawienie się tej pary jest jednak okazją do kolejnych badań tych ciał niebieskich. Fakt, że obie pojawiły się równocześnie i mają zbliżone do siebie orbity może sugerować, że są fragmentami większej skały, która jakiś czas temu się rozpadła.

P/2016 BA14 odkryto zaledwie dwa miesiące temu z pomocą teleskopu PanSTARRS na wulkanie Haleakala na Hawajach. Początkowo wydawało się, że to planetoida, ale dalsze obserwacje z pomocą Discovery Channel Telescope pokazały delikatny warkocz i pozwoliły stwierdzić, że jest jednak kometą. Kometę 252P/LINEAR odkryto w 2000 roku w ramach programu LINEAR (Lincoln Near Earth Asteroid Research).

 

Źródło: rmf24.pl

Polecane: