W środę NASA ogłosiła cztery programy kosmiczne, które zdecydowano się wcielić w życie w ciągu następnej dekady XXI wieku.

Spośród dwunastu poddanych do dyskusji projektów, dwa zasługują na szczególną uwagę, choć ich charakter jest niemal całkowicie inny. O ile CAESAR (pol. cezar) zakłada pobranie próbek z komety odkrytej wcześniej przez Europejską Agencję Kosmiczną, o tyle Dragonfly (pol. Ważka) – to projekt zakrojony na znacznie szerszą skalę.

 

Kosmos otwarty na oścież

Proces wyłaniania zwycięskich projektów pod banderą programu New Frontiers trwał aż od kwietnia, a gremium ekspertów wzięło pod uwagę zarówno możliwości i środki, na które jest w stanie pozwolić sobie obecnie NASA, jak i zakładana korzyść przeprowadzenia danego projektu.

– To ogromny krok naprzód dla odkryć naukowych, które jeszcze przed nami – zapewnił administrator Programów i Misji Naukowych NASA Thomas Zurbuchen. – Przed nami poszukiwanie odpowiedzi na nurtujące nas pytania, pytania z gatunku tych najważniejszych, dotykające natury naszego Układu Słonecznego – dodał.

 

Cezar i Ważka: historia dwóch wielkich projektów

Pierwszy ze zwycięskich programów to misja CAESAR – Astrobiologiczny Projekt Poboru Próbek z Komety (Comet Astrobiology Exploration Sample Return). Kometą, która jest na celowniku naukowców NASA, jest przebadana już przez Europejską Agencję Kosmiczną 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Misję poprowadzi Steve Squyres z Uniwersytetu Cornella w Nowym Jorku z ramienia Centrum Lotów Kosmicznych imienia Roberta H. Goddarda.

Dragonfly – Ważka – zdaniem ekspertów NASA będzie bezprecedensowym projektem, w ramach którego na odległy księżyc Saturna, Tytan, zostanie wysłany przypominający drona wiropłat. Wyposażony w urządzenia umożliwiające identyfikację dużych cząsteczek pochodzenia organicznego pojazd będzie lustrował powierzchnię księżyca i gromadził informacje o tym zakątku naszego Układu Słonecznego.

Ogromny i chłodny Tytan cechuje się rzadką atmosferą i rzekami płynącego metanu przecinającymi skalisty krajobraz. Zdaniem naukowców NASA pod lodową pokrywą może znajdować się woda. Jedna z współtwórczyń projektu Elizaberh Turtle z Uniwersytetu Hopkinsa jest zdania, że „o ile wiemy, na księżycu jest wszystko, czego trzeba, by mogło na nim zaistnieć życie”, a sam projekt umożliwi „ocenę, na ile chemia prebiotyczna (przed powstaniem życia – przyp. red.) jest w stanie się rozwinąć w podobnych warunkach”.Obie te propozycje będą teraz szczegółowo dopracowywane przez naukowców, by w lipcu 2019 roku przejść z fazy koncepcyjnej do implementacji. Oddelegowane do zadania pojazdy wyruszą w przestrzeń kosmiczną najpewniej w okolicach 2025 roku.

 

Na mniejszą skalę

Pozostałe dwa projekty korzystają z dotychczasowego zaplecza zbliżonych i już przeprowadzonych projektów NASA. Jednym z nich jest Enceladus – projekt, który ma za zadanie poszukiwanie oznak życia właśnie na księżycu Saturna. Drugim jest projekt Venus In Situ, który to będzie piewszym od 30 lat projektem wysłania pojazdu kosmicznego na Wenus.

NASA prowadzi obecnie trzy misje w ramach programu New Frontiers: New Horizons, dzięki któremu udało się dotrzeć poza egzoplanetę Pluton, Juno, dzięki której udało się okrążyć Jowisza i Osiris Rex – projekt, który ma na celu pobranie próbek ze skalistej powierzchni asteroidy Bennu.