Wszystko po to, by transfer danych odbywał się zdecydowanie szybciej. Nie są to może wartości, które na Ziemi robiłyby jakieś ogromne wrażenie, ale w kosmosie wygląda to zupełnie inaczej…

Na początku brzmi to dość prosto. NASA informuje, że satelita będzie używał lasera wykorzystującego światło podczerwone, podobnego do urządzeń stosowanych przy przesyłaniu danych na Ziemi za pośrednictwem kabli światłowodowych. W każdej sekundzie nadawania laser umieszczony na sondzie LADEE wysyłał będzie miliony niezwykle krótkich pulsów, odbieranych następnie przez jeden z trzech naziemny teleskopów: w Nowym Meksyku, Kalifornii lub Hiszpanii.

Gorzej, jeśli spróbujemy to sobie wyobrazić. Satelita przesyłający dane oddalony będzie od stacji naziemnych o około… 400 000 kilometrów. Mimo to naukowcy z NASA są pełni optymizmu w sukces eksperymentu i już dziś obiecują, że dzięki nowej technologii będzie możliwe przesyłanie zdjęć w wysokiej rozdzielczości na nawet streamowanie filmów 2D i 3D rejestrowanych przez satelity – w czasie rzeczywistym, bezpośrednio na Ziemię. Szybkość ściągania danych ma wynosić ok. 622 Mb/s, a nadawania: ok. 20 Mb/s.

Źródło: NASA, Chip.pl

Polecane: