Księżycowe skały na Ziemię trafiły po raz pierwszy w 1969 roku. Amerykański rząd podjął wtedy decyzję: podzielimy kamienie i roześlemy je m.in. do 160 państw. Po misji Apollo 17 zrobiono tak ponownie. Teraz NASA przyznaje, że wiele kamieni zaginęło. A skoro tak, to pojawili się ich łowcy. – Namierzyłem już 77 – Joseph Gutheinz Jr mówi BBC.

Joseph Gutheinz Jr, prawnik z Teksasu i były pracownik NASA, to także łowca zaginionych kamieni z Księżyca. Przewodzi całej operacji nazwanej Operation Lunar Eclipse.

Mężczyźnie, który sam przyznaje, że poszukiwanie materiału skalnego przywiezionego z naszego satelity przez misje Apollo 11 i 17 stało się jego życiową obsesją, udało się już namierzyć 77 brakujących fragmentów Księżyca, które trafiły na Ziemię w 1969 i 1972 roku.

Kamień dobrej woli

Wtedy właśnie amerykańscy astronauci przywieźli ze sobą kamienie – oba wielkości cegły. Rząd Stanów Zjednoczonych podzielił materiał skalny w sumie na 370 części.

 

Następnie zatopione w plastiku fragmenty Księżyca rozesłał do innych państw, jako symbol dobrej woli USA. 50 trafiło też do wszystkich amerykańskich stanów.

Materiał podarowany przez Amerykanów szybko zaczął ginąć. NASA przyznała, że obecnie nie wiadomo, gdzie znajdują się aż 184 jego fragmenty.

Zaczęło się od Hondurasu

– Moja misja zaczęła się w 1998 roku. Najpierw umieściłem w gazecie ogłoszenie, że chcę kupić ziemię z Księżyca. Oczekiwałem, że odezwą się do mnie oszuści – opowiada w rozmowie z BBC Gutheinz.

 

Okazało się jednak, że anonimowy sprzedawca zaoferował prawnikowi z Teksasu prawdziwy materiał skalny. Wcześniej podarowany rządowi Hondurasu. Kamień wyceniono na 3,1 miliona dolarów.

Dyktatorzy i ich kamienie

– To była oczywiście nielegalna propozycja. Udało się namierzyć złodziei. Jedynym przypadkiem, gdzie rząd oficjalnie pozbył się podarunku z USA był 1994 rok. Wtedy Rosjanie oddali swój fragment Księżyca pod młotek na aukcji w Sotheby’s w Nowym Jorku – wyjaśnia Gutheinz i dodaje, że największą zagadką jest, jak dotąd, los kamieni podarowanych nieżyjącemu już libijskiemu dyktatorowi Muammarowi Kaddafiemu.

 

– Nie wiadomo, gdzie są, a były dyktator miał ich aż dwa. Podobnie stało się po upadku reżimu w Rumunii – mówi łowca kamieni. – Nikt nie ma pojęcia, gdzie jest fragment naszego satelity, który dostał Ceaușescu – dodaje.

W tajemniczych okolicznościach zniknęły też księżycowe podarunki dla Cypru, Malty i Hiszpanii. W Holandii natomiast w 2009 roku okazało się, że przez 20 lat w gablocie zamiast kamienia leżał pomalowany fragment drewna.

Wśród swoich sukcesów Gutheinz oprócz Hondurasu wymienia przywrócenie elementów Księżyca w Kolorado, Missouri i Zachodniej Wirginii.

Irlandzka wpadka

– Wielu z tych kamieni już nigdy nie odzyskamy. Znajdują się one w prywatnych kolekcjach, albo – jak w przypadku losów podarunku dla Irlandczyków – na wysypisku śmieci – mówi Joseph Gutheinz Jr i opisuje historię z 1977 roku.

– W tym roku właśnie wybuchł pożar w obserwatorium Dunsink w Dublinie. Po jego ugaszeniu kamienia już nie było. Śledztwo wykazało, że materiał skalny został wyrzucony do śmieci razem z gruzem – opowiada łowca. – Moim zdaniem znajduje się teraz gdzieś w dzielnicy Finglas, na wysypisku – dodaje.

Gdzie nasz kamień?

Fragment Księżyca trafił także w polskie ręce. Portal TVN Meteo postanowił sprawdzić, jakie były jego losy. 

Jako, że w latach 70-tych nasz kraj nie był niezależny, istnieje prawdopodobieństwo, że nawet nie dostaliśmy swojego, bo zabrali nam go “zaprzyjaźnieni” Sowieci.

W Polskim Towarzystwie Meteorytowym dowiedzieliśmy się, że sam kamień wystawiono na Wydziale Geologii UW w 1971 roku na tydzień. – Pamiętam, że byłem wtedy na trzecim roku studiów. To było wydarzenie, które cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem – mówi w rozmowie z naszym portalem dr Marek Stępisiewicz z UW.

– Sama skała nie była dla mnie atrakcyjna wizualnie, ale to bylo wielkie przeżycie. Teraz na wydziale mamy próbki gruntu księżycowego, ale kamień został po zakończeniu wystawy przekazany ambasadzie USA – dodaje.

Chcieliśmy zatem sprawdzić, co ambasada zrobiła z kamieniem. Niestety, 20 lutego jest ona zamknięta, bo to dzień urodzin Jerzego Waszyngtona – święto narodowe Stanów Zjednoczonych. Więcej spróbujemy się dowiedzieć niebawem.

Źródło: BBC, tvnmeteo.pl

Polecane: