W Nepalu znów zrobiło się niebezpiecznie. W niedzielę odnotowano kolejne trzęsienie ziemi. Tym razem o sile 6,7 w skali Richtera. Cały czas zwiększa się liczba ofiar wczorajszych wstrząsów.

 Nepal - Kolejne trzęsienie ziemi, magnituda 6.7 2

W niedzielę przed godz. 14 czasu lokalnego zanotowano kolejny już wstrząs wtórny. Jego siłę oceniono na 6,7 w skali Richtera. Epicentrum znajdowało się na głębokości 50 km. Wstrząs wystąpił w strefie na północny zachód od stolicy kraju, Katmandu, niedaleko granicy z Chinami. Był odczuwalny w okolicach Mount Everestu i wywołał kolejne lawiny.

Image:

Polacy niosą pomoc

Polscy strażacy i ratownicy medyczni ruszają na pomoc do Nepalu. Oprócz strażaków na miejsce wylatują przedstawiciele Polskiej Akcji Humanitarnej. Na miejscu (w Katmandzie) będą w poniedziałek 27 kwietnia około godziny 10 czasu lokalnego. Chcą jak najszybciej rozpocząć akcję ratowniczą.

Wysłannicy informują, że dopiero gdy dotrą do stolicy dostaną specjalne wytyczne od ONZ-etu, gdzie dokładnie mają się udać, gdzie ich pomoc będzie najbardziej potrzebna. Ekipa jest przygotowana na błyskawiczne działanie, jak i na pomoc humanitarną jaka będzie potrzeba w kolejnych dniach.

Nepal - Kolejne trzęsienie ziemi, magnituda 6.7 3

Polska rusza do Nepalu

Grupa poszukiwawczo-ratownicza Husar liczy 81 strażaków z Łodzi, Warszawy, Nowego Sącza i Poznania. Ponadto leci dwóch lekarzy i sześciu ratowników medycznych.

– Gdy dolecimy podzielimy się na dwie podgrupy i pracujemy non stop przez 24 godziny – powiedział Paweł Frątczak, rzecznik prasowy komendy głównego państwowej straży pożarnej.

Ponadto w akcji ratowniczej weźmie udział 12 psów, które pomogą szukać żywych osób. Ekipa zabiera ze sobą zapasy żywności i wody oraz specjalistyczny sprzęt, który pomoże w poszukiwaniu zaginionych osób.

W odpowiedzi na apel Nepalu o pomoc z zagranicy do kraju przybywają ratownicy, dostarczany jest sprzęt medyczny ze wszystkich stron świata. Pomoc zaproponowało także USA. Wyślą do Nepalu ekipę ratunkową, uruchomią też pierwszą transzę pomocy finansowej w wysokości 1 mln dolarów, by pomóc ofiarom sobotniego trzęsienia ziemi.

Nepal - Kolejne trzęsienie ziemi, magnituda 6.7 4

Liczba ofiar rośnie

Rzecznik nepalskiego ministerstwa spraw wewnętrznych Laxmi Dhakal poinformował, że w regionach dotkniętych trzęsieniem ziemi ogłoszono stan wyjątkowy.

Liczba ofiar wzrasta. Jak podaje Agencja Reutera – rzecznik nepalskiej policji poinformował o ponad 4 tysiącach ofiarach śmiertelnych. Prawie 7200 osób zostało rannych.

 

Trwa akcja ratunkowa

Władze starają się zapewnić schronienie dla poszkodowanych w wyniku trzęsienia ziemi mieszkańców stolicy Nepalu, Katmandu. Ludzie, którzy pozostali bez dachu nad głową musieli spędzić noc pod gołym niebem. Pogoda im nie sprzyjała. Temperatura powietrza spadł poniżej zera a z nieba kropił deszcz. Niektóre budynki mają jedynie naruszoną konstrukcję, ale władze stolicy nie wyrażają zgody na korzystanie z nich. Dlatego też osób, które nie mają gdzie mieszkać jest bardzo dużo. Ludzie nie są bierni na to, co ich spotkało i pomagają swoim sąsiadom. Pożyczają sobie koce, jedzenie i ciepłe ubranie. Ratownicy pracowali całą noc, próbując wydostać spod gruzów wszystkich uwięzionych.

 

Najgorzej w stolicy

W stolicy kraju, Katmandu, i jej okolicach zawaliło się wiele starych budynków i zabytków, pod gruzami pozostają ludzie. Służby nepalskie mają problemy z ich wydobyciem ze względu na brak sprzętu. Szpitale są pełne rannych.

W wyniku trzęsienia w stolicy runął XIX-wieczny budynek. Lokalne media podają, że co najmniej 50 osób jest uwięzionych pod jego gruzami. Ratownicy niosą pomoc i wydostają ludzi spod gruzu.

 

Lawina na dachu świata

Przedstawiciele lokalnych władz poinformowali, że na skutek trzęsienia w pobliżu najwyższego szczytu na ziemi – Mount Everestu – zeszła lawina śnieżna, zabijając 17 osób. Wśród ofiar są też turyści, bo właśnie zaczyna się sezon trekkingowy w Himalajach. Zginął m.in. Dan Fredinburg, jeden z menedżerów Google, który od ponad dwóch tygodni wspinał się na Everest. Jak wynika z oficjalnych informacji 61 osób jest rannych. 22 wspinaczy przeniesiono w niżej położone tereny.

– Pod śniegiem znalazła się część obozu, wzbudzając obawę o bezpieczeństwo setek wspinaczy, którzy znajdowali się w okolicy – powiedział Gyanendra Shrestha z Ministerstwa Turystyki w Katmandu. Dodał przy tym, że ranni znajdują się już w dwóch namiotach w bazie. – Liczba ofiar może wzrosnąć. Wśród nich na pewno znajdą się cudzoziemcy i sherpowie (przewodnicy) – powiedział.

Ministerstwo szacuje, że w góry w sobotę wybrało się ponad tysiąc osób, w tym około 400 obcokrajowców. Kwiecień to jeden z najbardziej popularnych sezonów wspinaczkowych na Everście- tuż przed tym jak chmury deszczowe osiądą na szczycie pod koniec maja. Ministerstwo informuje, że ocena strat jest utrudniona z powodu słabego zasięgu telefonicznego.

– Każdy próbuje się kontaktować z rodziną i ze znajomymi, ale to niemożliwe – powiedziała Choti Sherpa ze Związku Zdobywców Everestu – Jesteśmy bardzo zaniepokojeni – dodała.
Lawina, która zeszła w kwietniu 2014 roku tuż powyżej obozu, zabiła 16 nepalskich przewodników.

 

Pierwsze takie od 81 lat

Wstrząs o sile 7,9 w skali Richtera nastąpił w sobotę 25 kwietnia przed południem czasu lokalnego, jego epicentrum znajdowało się 80 km na wschód od miasta Pokhara w środkowej części kraju. Około pół godziny później wystąpił kolejny wstrząs o sile 6,6. Nastąpiło także kilkanaście kolejnych, już słabszych wstrząsów. Wstrząsy odczuli także mieszkańcy północnych Indii. Prócz tego wstrząsy zarejestrowano w Pakistanie, w Bangladeszu i w Chinach.

Było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Nepalu od 81 lat.

Polecane: