Archeolodzy potwierdzają, że Budda żył już w szóstym wieku przed naszą erą. Najnowsze wykopaliska w miejscu jego urodzin w Lumbini w Nepalu wskazały, że już w szóstym wieku zbudowano tam drewnianą strukturę, która mogła być świątynią. To miejsce jest o mniej więcej 300 lat starsze niż jakikolwiek z dotychczas znanych zabytków buddyzmu. Odkrycie opisuje w najnowszym numerze czasopismo “Antiquity”.

Archeolodzy Robin Coningham (w środku) i Kosh Prasad Acharya (po prawej) w świątyni Maya Devi /IRA BLOCK/NATIONAL GEOGRAPHIC /

Najstarsze dotąd znalezione ślady buddyzmu pochodziły z trzeciego wieku przed naszą erą, z czasów indyjskiego władcy Aśoki, który jako pierwszy z panujących przyjął tę religię. Niektórzy z badaczy twierdzili, że założyciel religii, Budda Siakjamuni, urodził się mniej więcej wtedy. Choć według tradycji, jego narodziny przypadły trzy wieki wcześniej, nie było na to żadnych materialnych dowodów. Aż do teraz.

Najnowsze wykopaliska prowadzone w świątyni Maya Devi w Lumbini w Nepalu, zbudowanej – według tradycji – na miejscu narodzin Buddy, wskazują, że pod fundamentami świątyni z czasów Aśoki są pozostałości jeszcze starszej drewnianej struktury. Badania radiowęglowe pokazały, że owo drewno zostało ścięte między 800 a 550 rokiem p.n.e. Sama struktura przypomina nieco wyglądem późniejszą świątynię, można więc przypuszczać, że sama też była miejscem kultu. Jeśli tak, buddyzm musiał rozwinąć się znacznie wcześniej, niż panował Aśoka, a sam Budda urodził się faktycznie nie później, niż w VI wieku p.n.e.

Wykopaliska nie były łatwe. Świątynia jest miejscem wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO, nie można było jej zamknąć przed mnichami, pielgrzymami i turystami. W tle opublikowanego zdjęcia widać zresztą modlących się mnichów.

Buddyjska tradycja mówi, że matka Buddy urodziła go w Lumbini, trzymając się gałęzi drzewa. Archeolodzy podkreślają, że nie ma możliwości ustalenia, czy szczątki korzeni należały właśnie do tego drzewa, ale odkrycia dość dobrze zgadzają się z tą historią.

Obecność tego drzewa w Lumbini to jeden z tych rzadkich momentów, kiedy wiara, tradycja i nauka się zbiegają– podkreśla profesor Robin Coningham z Uniwersytetu w Durham, który wraz z Koshem Prasadem Acharyą z Pashupati Area Development Trust w Nepalu kierował zespołem badawczym.

Źródło: rmf24.pl

Polecane: