Neutrina o najwyższej zaobserwowanej dotąd energii wykryto głęboko pod lodem na biegunie południowym. Zdaniem naukowców, źródła ich pochodzenia należy szukać poza Układem Słonecznym.

Czujniki pracujące dla IceCube Neutrino observatory (icecube.wisc.edu)

Neutrinami nazywamy cząstki elementarne, które docierają do Ziemi z różnych, często bardzo odległych, źródeł kosmicznych. Zdarza się też, że emituje je Słońce albo, że powstają w reaktorach jądrowych.

W znajdującym się na biegunie południowym IceCube Neutrino Observatory, gdzie zauważono wysokoenergetyczne neutrina, pracuje się przede wszystkim nad tym, żeby zrozumieć pewne cechy promieni kosmicznych – naładowanych cząsteczek, które docierają do Ziemi z Kosmosu. Robi się to za pomocą pięciu tysięcy detektorów światła, które zostały umieszczone około 2 km pod lodami Antarktydy.

Pracownicy IceCube Neutrino Observatory. Fot. icecube.wisc.edu

 

Spoza Układu Słonecznego?

Jak podaje należący do zespołu badawczego Nathan Whitehorn, z tych samych źródeł, co promienie kosmiczne mogą pochodzić nowo odkryte przez detektory neutrina.

– To jednak wstępne obserwacje – Whitehorn, który opisywał odkrycie 15 maja podczas spotkania astrofizyków cząsteczkowych w Madison w amerykańskim stanie Wisconsin. – Nie jesteśmy całkowicie pewni, z jakiego źródła pochodzą neutrina – dodał, zaznaczając, że bardzo trudno jest jednak wyjaśnić ich istnienie za pomocą procesów zachodzących w Układzie Słonecznym.

 

Źródło: Huffington Post, tm