Ulewny deszcz padający nieprzerwanie od ponad 24 godzin sparaliżował Nowy Jork. Pod wodą są niektóre dzielnice miasta, w tysiącach domów zalane są piwnice, zamknięto część stacji metra na Manhattanie.

Na lotnisko imienia Johna Fitzgeralda Kennedy’ego spadło prawie 8 cali (20 cm) deszczu. To największe ulewy od 116 lat, od kiedy Krajowa Służba Meteoreologiczna rozpoczęła zbieranie danych o opadach deszczu. – To wygląda jak huragan – mówił Stevie wistar, amerykański meteorolog.
Woda wdarła się do tuneli i sparaliżowała ruch pociągów siedmiu linii metra oraz podmiejskich linii Long Island Rail Road. Pociągi kursują z opóźnieniami. Mieszkańcy Nowego Jorku stoją w gigantycznych korkach na miejskich drogach przelotowych. Opady wywołały także groźby osunięć ziemi.
Niestety, meteorolodzy nie dają nadziei na szybką poprawę sytuacji. W poniedziałek i wtorek tropikalne ulewy mają nadal padać z podobną moca.

 

Źródło: PAP, zetnews.pl

Polecane: