Firma z Doliny Krzemowej została oskarżona o nieautoryzowane umieszczenie satelitów w przestrzeni kosmicznej. Jeśli oskarżenia się potwierdzą, będzie to pierwszy tego typu przypadek w historii.

Oskarżenie pojawiło się w e-mailu, jaki przedstawiciele amerykańskiej Federalnej Komisji Komunikacji (FCC) wysłali do Sary Spangelo, dyrektor wykonawczej firmy Swarm Technologies.

W grudniu 2017 roku FCC, która reguluje działanie satelitów komunikacyjnych będących własnością amerykańskich przedsiębiorstw, nie udzieliła Swarm Technologies zgody na umieszczenie satelitów „SpaceBee” na orbicie. Przyczyną odmowy były niewielkie rozmiary urządzeń. Ich wysokość wynosi jedynie 2,8 centymetra, a powierzchnia boku to 10 centymetrów kwadratowych. Przez to satelitów nie można dokładnie śledzić, by upewnić się, że nie uderzą one w inne satelity. Urzędnicy argumentowali, że w związku z tym trudno będzie zaplanować manewry obronne, zapobiegające zderzeniu. Nie możemy więc uznać, że wyrażenie zgody jest w interesie publicznym – stwierdziła FCC.

Niedawno Indyjska Organizacja Badań Kosmicznych opublikowała dokumenty, z których wynika, że satelity „SpaceBee” znalazły się na pokładzie Polar Satellite Launch Vehicle, który 12 stycznia wystartował z centrum kosmicznego Sriharikota. Zadaniem „SpaceBee” jest zapewnienie dostępu do internetu.

Dziennikarze, którzy przyjrzeli się tej sprawie dowiedzieli się, że ani Indyjska Organizacja Badań Kosmicznych, ani firma Spaceflight, która wyprodukowała satelity, nie potwierdziły, że sprawdzają, czy ich klienci posiadają odpowiednie zgody wydane przez FCC.

Swarm Technologies może mieć teraz poważne kłopoty. Firma planowała w kwietniu wystrzelenie kolejnych satelitów i miała odpowiednie zgody. Teraz FCC je zawiesiła by mieć czas na ocenę skutków prawdopodobnego nieautoryzowanego umieszczenia na orbicie czterech satelitów.