Polacy dostarczyli zaawansowane technologicznie urządzenia, które są niezbędne do funkcjonowania lasera na swobodnych elektronach (XFEL), powstającego pod Hamburgiem.

Laser o długości 3,4 km będzie pierwszym tak unikatowym w Europie i drugim na świecie. Naukowcy zapowiadają, że zrewolucjonizuje on naukę, m.in. medycynę, a także farmakologię, nanotechnologię i energetykę. Wartość projektu, w który zaangażowanych jest 12 państw, to ponad miliard euro.

 

– Nasi inżynierowie z Politechniki Wrocławskiej, z Wrocławskiego Parku Technologicznego są bezpośrednio zaangażowani w jeden z najbardziej przełomowych projektów – powiedziała prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, podczas uroczystości uruchomienia polskich urządzeń niezbędnych do funkcjonowania lasera.

Aby zapewnić elektronom wymaganą energię, akcelerator musi pracować w temperaturze bliskiej zeru absolutnemu. Polacy dostarczyli linię kriogeniczną i dwa kriostaty, które to umożliwią. Dzięki temu naukowcy będą mogli operować w temperaturze minus 271° C, czyli niższej niż w przestrzeni kosmicznej. Minister nauki podkreśliła, że jest to inwestycja w technologie, które pozwolą prowadzić najbardziej zaawansowane badania na świecie.

Laser będzie mierzył 3,4 km i znajdzie się w podziemnym tunelu o długości 5,8 km. To pozwoli na generowanie dziesiątek tysięcy razy na sekundę ultrakrótkich impulsów światła. Ich natężenie będzie miliardy razy przewyższało intensywność wiązek emitowanych przez najlepsze konwencjonalne lasery. Umożliwi to np. zobrazowanie szczegółowej struktury wirusów, a nawet filmowanie przebiegu reakcji chemicznych. To ma doprowadzić do przełomu w zakresie medycyny, farmakologii, chemii, materiałoznawstwa, nanotechnologii, energetyki i elektroniki.

Polski wkład – w większości myśl i produkcja

Laser XFEL powstaje przy udziale 12 państw (Niemiec, Rosji, Danii, Francji, Grecji, Węgier, Włoch, Słowacji, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii i Polski). Jego budowa rozpoczęła się w 2009 roku i ma zakończyć się w 2015 roku. Już dziś nasze krajowe instytuty badawcze i firmy korzystają z niego, ponieważ mają dostęp do najnowocześniejszych technologii opracowanych tylko dla tego urządzenia. Ta wiedza może zostać wykorzystana np. przy budowie polskiego lasera Polfel. Jest też aspekt finansowy.

– Spośród ponad 20 milionów euro, które Polska inwestuje w to urządzenie, już 16 mln euro zostało przypisanych do wkładu rzeczowego. To oznacza, że dostarczamy nie gotówkę, tylko urządzenia wyprodukowane w Polsce i pieniądze zostają w kraju –informuje prof. Grzegorz Wrochna.

Koszt całego projektu opiewa na ponad miliard euro. Wkład Polski wynosi 28,8 milionów euro. Z kolei część, którą wykonała Politechnika Wrocławska to ok. 2,5 miliona euro.

Źródło: chip.pl

Polecane: