Jeden z najbardziej doświadczonych koncernów budujących elektrownie atomowe ogłosił, że wycofuje się z biznesu atomowego. Szef niemieckiej firmy Siemens zapowiedział, że po katastrofie w Fukushimie chce wesprzeć politykę niemieckiego rządu, który stawia na energię odnawialną.

Szef Siemensa, Peter Loescher, ogłosił swoją decyzją na łamach niemieckiej prasy. – Ten rozdział jest dla nas już zamknięty – stwierdził Niemiec, który oświadczył, że jego koncern nie zbuduje już żadnej elektrowni atomowej.

Jak powiedział biznesmen, to odpowiedź na trend w niemieckiej polityce i społeczeństwie, gdzie zapadła decyzja o wycofaniu się z energii atomowej. Ostateczna decyzja miała zostać podjęta w wyniku awarii w elektrowni atomowej Fukushima I.

Ostry zwrot

Siemens był jednym z czołowych producentów elektrowni atomowych na świecie. Był też wymieniany jako jeden z potencjalnych kontrahentów przy budowie polskiej siłowni. Teraz ma zamiar produkować jedynie takie elementy elektrowni, które mogą być wykorzystane w tych nieatomowych. Zerwany zostanie między innymi plan budowy szeregu energii atomowych w Rosji z państwowym koncernem Rosatom.

Przede wszystkim szef Siemensa chce jednak wspierać program rozwoju energii odnawialnej. Niemiecki rząd chce do 2020 roku 35 procent prądu pozyskiwać z “czystych” źródeł. Natomiast wszystkie 17 elektrowni atomowych ma zostać wygaszonych do 2022 roku.

 

Źródło: tvn24.pl

Polecane: