Pechowy rejs po Karaibach. Na pokładzie wycieczkowego statku „Royal Caribbean Cruise” wybuchła epidemia. Nieznany wirus zaatakował 600 osób. 10-dniową wycieczkę trzeba było skrócić o dwa dni.

Rejs rozpoczął się w Bayonne, mieście portowym w stanie New Jersey. Statek przewoził 3050 pasażerów oraz 1165 osób stanowiących załogę. Wycieczka została przerwana, gdy pasażerowie, jeden po drugim, zaczęli zgłaszać problemy zdrowotne.

Nieoczekiwanie, wymarzone wakacje zamieniły się w przymusowy pobyt na pokładzie statku.

Kwarantanna

– Moja żona zachorowała w nocy. Rano ja obudziłem się z tymi samymi objawami. Żona zaczęła czuć się lepiej, a ja byłem chory, naprawdę chory. Poszedłem do punktu medycznego. Tam się mną zajęli. Zostałem poddany kwarantannie na 24 godziny. Ale to i tak nie najgorzej. Niektórzy byli tam nawet trzy dni – mówi Dave Bowden, emerytowany nauczyciel z Davon.

Richard Swierkiowski, emerytowany policjant z Nowego Jorku, opowiada, że wszystkie objawy zatrucia utrzymywały się aż do czasu, gdy statek ponownie zawinął do portu w New Jersey.

Załoga robiła wszystko, aby pomóc chorym pasażerom

Mimo tych wszystkich niedogodności, pasażerowie chwalili obsługę rejsu – Mieliśmy świetną opiekę. Załoga dbała o nas. Próbowali robić wszystko, by nam pomóc – mówi pasażerka, która już zarezerwowała rejs na rok 2015.

Jednak wśród pasażerów są tacy, którzy podejrzewają, że załoga wiedziała o wirusie, który opanował statek, zanim turyści weszli na pokład.

 

Jeden z nich opowiada, że widział pasażerów poprzedniego rejsu, którzy wyglądali na chorych. – Gdy ich zobaczyłem, zapytałem: czy wszystko jest ok? Odpowiedzieli, że „mieli kilka problemów”. My natomiast czekaliśmy z wejściem na pokład ponad godzinę. Załoga nie chciała udzielić mi informacji – co się stało podczas poprzedniego rejsu. Gdy pytałem, patrzyli milcząco.

Przyczyna choroby jest jeszcze nieznana

Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób informuje, że przyczyny choroby są jeszcze nieznane. W najbliższych dniach epidemiolodzy spróbują ustalić, co się stało na pokładzie statku.

Przedstawiciel organizatora rejsu, Royal Caribbean, zapewnił, że pasażerom przysługują odszkodowania.

Źródło: Reuters TV, tvn24

Polecane: