W poprzednim artykule podałem podstawowe informacje dotyczące wiru polarnego. Należy pamiętać, że najbardziej widoczny jest on na wysokości 20-25 km w stratosferze nad kołem polarnym. Teraz przedstawię  wyniki niedawno opublikowanych badań. Materiały, z których korzystałem omawiają skutki długoterminowych efektów aktywności słonecznej (SA) i galaktycznego promieniowania (GCR) na ewolucję wiru polarnego.

Okazało się, że wykryto 60-letnie wahania w wyniku oddziaływania SA / GCR na ciśnienie w troposferze na dużych i średnich szerokościach geograficznych, które są ściśle związane ze stanem cyklonowego formowania wiru w stratosferze polarnej. Mniej więcej 60-letnią częstotliwość stwierdzono też w sile wirowej mającej wpływ na cyrkulację atmosferyczną. Tak więc, w okresie nasilenia południkowej cyrkulacji wzrostowi strumieni GCR towarzyszą zauważalne zmiany: widzimy jednoczesne nasilenie średnio-równoleżnikowych cyklonów nad kołem polarnym i antycyklonów przy powierzchni ziemi w Arktyce. Region powstawania wiru polarnego wydaje się szczególnie podatny na wpływy efektów SA / GCR , a za tym następują zmiany w cyrkulacji atmosferycznej. Sugeruje to również ważną część procesów w wysokich szerokościach geograficznych łączących klimat ziemski ze Słońcem. Trzeba sobie uświadomić znaczny wzrost promieniowania galaktycznego (GCR) w aktualnym, 24 cyklu słonecznym, co widać na poniższym wykresie.

Powyższa grafika przedstawia stan wiru polarnego na dzień 27.01.2014 na wysokości 30 km (10 hPa). Jest on znacznie przesunięty nad Atlantyk i Europę. Pamiętając, że powietrze krąży po krawędzi wiru, widać, że powietrze wprost znad bieguna będzie napływać do północno-wschodniej Ameryki Północnej. Bardzo ciekawa sytuacja jest nad Europą. Wygląda na to, że Europa Północna znajdzie się w mroźnym powietrzu wewnątrz wiru polarnego, a na południe napłynie powietrze znad Atlantyku. Dlaczego wir polarny wykonuje taki dziwny taniec ?

Na poniższych rysunkach widać zależność między temperaturą w stratosferze na wysokości około 20 km (50) hPa na szerokości geograficznej 60-90 stopni N (rysunek poniżej) i ciśnieniem atmosferycznym w troposferze na poziomie 500 hPa na szerokości 40-65 stopni N (rysunek powyżej). Widać, że można wyróżnić 60 letni cykl, który dzieli się na około 30-letni okres średnio wyższej i taki sam okres niższej temperatury nad kołem polarnym. Odpowiada to spadkowi i wzrostowi ciśnienia na średnich szerokościach geograficznych. Widać też, że od około 2010 roku weszliśmy w okres wyższej temperatury nad kołem polarnym, co sugeruje niże na niższych szerokościach.

Zatem do około 2040 możemy mieć okres słabego wiru polarnego. Ze względu na silne powiązanie stanu ozonu w wirze polarnym z aktywnością słoneczną można wnioskować, że wspomniany cykl odpowiada 60-letniemu cyklowi słonecznemu. Badanie wpływu aktywności słonecznej na wir polarny są dość ograniczone, gdyż wszystkie środki kieruje się na wykazanie wpływu człowieka na klimat Ziemi.

Źródło: LosyZiemi.pl 

 

 

Polecane: