Za orbitą Neptuna znajduje się duża populacja obiektów transneptunowych (TNO). Naukowcy od wielu lat obserwują i badają znajdujące się tak obiekty, chcąc dzięki nim poznać historię Układu Słonecznego. Niedawno wśród TNO odkryto nowy interesujący obiekt, który nazwano „Niku„. To chińskie słowo na oznaczenie buntownika. A nazwa taka została nadana nie bez przyczyny.

Niku

Niku składa się głównie z lodu i ma 200 kilometrów średnicy. To, co czyni go tak niezwykłym jest fakt, że jego orbita jest nachylona pod kątem 110 stopni do płaszczyzny Układu Słonecznego, a sam Niku porusza się w przeciwną stronę niż większość obiektów w Układzie.

Zwykle, gdy tworzy się układ planetarny, moment pędu powoduje, że wszystkie obiekty poruszają się w tę samą stronę. W Układzie Słonecznym jest to kierunek przeciwny do ruchu wskazówek zegara. Jeśli zatem jeden obiekt porusza się inaczej, w grę muszą wchodzić jakieś siły zewnętrzne. Co więcej, naukowcy z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics porównali orbitę Niku z orbitami centaurów oraz innych TNO o nachylonej orbicie i odkryli, że wszystkie te obiekty znajdują się na wspólnej płaszczyźnie. Orbita Niku jest niezwykła, gdyż jest niemal prostopadła do orbity Układu Słonecznego. Co więcej, Niku porusza się w kierunku przeciwnym niż większość obiektów w Układzie. Jakby jeszcze tego było mało, istnieje niewielka grupa innych obiektów, znajdujące się na podobnej płaszczyźnie, z których jedne poruszają się tak, jak większość obiektów w Układzie Słonecznym, a inne – w stronę przeciwną. To coś niespodziewanego – mówi profesor Matthew J. Holman z CfA.

Jedną z możliwych wyjaśnień takiego zachowania Niku i innych obiektów jest obecność hipotetycznej 9. planety w Układzie Słonecznym. To kolejna w bieżącym roku praca wskazująca na możliwe istnienie takiej planety. W styczniu informowaliśmy o obliczeniach profesorów Batygina i Browna, z których wynika, że taka planeta powinna być 10-krotnie bardziej masywna od Ziemi, jej obieg wokół Słońca może trwać 10-20 tysięcy lat i średnio znajduje się ona w odległości 20-krotnie większej od Słońca niż Neptun. Kilka miesięcy później uczeni z Uniwersytetu w Lund uznali, że 9. planeta może być egzoplanetą przechwyconą w przeszłości przez Słońce.

Wyjaśnienie niezwykłego zachowania Niku obecnością 9. planety jest jednak mało prawdopodobne. Uczeni z zespołu Holmana mówią, że Niku znajduje się zbyt blisko reszty Układy Słonecznego, by 9. planeta mogła nań wpłynąć. Nie wykluczają jednak całkowicie wpływu 9. planety. Być może oddziałuje ona na Niku i inne obiekty w pośredni sposób, którego jeszcze nie rozumiemy. Orbity obiektów podobnych do Niku są niestabilne w dłuższym czasie. Mieliśmy nadzieję, że dodanie do nich wpływu grawitacyjnego 9. planety mogło je ustabilizować. Okazało się jednak, że tak nie jest. NIE wykluczamy istnienia 9. planety, ale – przynajmniej w czasie naszych badań – nie znaleźliśmy żadnych bezpośrednich dowodów na jej istnienie – dodaje profesor Holman.

Polecane: