W mieście, gdzie słońce nie wschodzi przez wiele miesięcy, można podziwiać spektakularne zjawiska na niebie. W Tromso w Norwegii pojawiły się polarne chmury stratosferyczne.

Chmury 5 Foto Truls Tiller

Chmury stratosferyczne nad Tromso Foto: Truls Tiller

– Tu słońce teraz się nie pojawia. Ale zima i ciemne miesiące mogą być również miłe – powiedział Truls Tiller, fotograf niezwykłego zjawiska pojawiającego się na niebie nad Tromso – polarnych chmur stratosferycznych.

Chmury.2JPG

Chmury stratosferyczne nad Tromso Foto: Truls Tiller

Chmury

 

Powstają w stratosferze

Większość chmur pojawia się w troposferze na wysokości do 20 km. Polarne chmury stratosferyczne natomiast znajdują się powyżej 21 kilometra, czyli na wysokości ponad dwukrotnie wyższej od tej, na której latają samoloty pasażerskie.

Chmury te można obserwować jedynie w wyższych szerokościach geograficznych na obu półkulach. Brak światła słonecznego w polarnych regionach w połączeniu z wyjątkowo niską temperaturą w stratosferze sprawia, że para wodna i inne związki zamieniają się w kryształki. Odbijają one promienie słońca spod horyzontu – to powoduje, że chmury świecą przed i po zachodzie słońca.

 

Niszczą warstwę ozonową

Te chmury są rzadkie, ale również niebezpieczne.

– Pośrednio przyczyniają się do niszczenia ozonu stratosferycznego – powiedział meteorolog Jonathan Erdman.

Chmury te obserwuje się najczęściej w zimie. Wtedy lotne związki zawierające chlor przekształcają się w wolne rodniki. Na wiosnę, kiedy jest znacznie więcej światła słonecznego, substancje te reagują z ozonem, przyczyniając się w ten sposób do powstania dziury ozonowej.

 

 

Polecane: