Na plażach Nowej Zelandii coraz częściej można znaleźć martwe pingwiny małe.Winna jest zmieniająca się pogoda.

Prawdopodobnie napływ tych małych zwierząt do Nowej Zelandii spowodowany jest La Niną.To zespół zjawisk pogodowych, polegających na przemieszczaniu się ciepłych wód Oceanu Spokojnego od obszarów Ameryki Południowej nad wybrzeża Australii i Indonezji. Przez zmiany pogody pingwiny nie mogą znaleźć wystarczającej ilości pożywienia w miejscach, w których do tej pory żyły. Mnóstwo z tych małych stworzeń – najmniejszych pingwinów na świecie – nie znalazło nowego domu. Dla tych, które przebywają na wybrzeżach Nowej Zelandii zagrożenie stanowią koty, łodzie oraz sieci rybackie.

Mieszkańcy wyspy robią co mogą, aby pomóc zwierzętom. Międzynarodowe Centrum Antarktyczne w Nowej Zelandii zajmuje się 24 ocalałymi pingwinkami. Tysiące pingwinów znajduje schronienia przy posiadłościach Nowo Zelandczyków. Jak mówi Sheeren Helps, w której domu znalazło się miejsce dla tych zwierząt, jednak wiele noworodków nie jest w stanie przeżyć. To wszystko z powodu niedożywienia.

Zjawisko pogodowe La Nina jest nierozerwalnie związane z  El Nino. To anomalia powstająca pod wpływem pasatów wiejących nad równikiem, które zmieniają swój kierunek lub znikają.

Źródło: zetnews.pl

Polecane: