W piątek w zatoce Doubtless na północy Nowej Zelandii znaleziony został uwięziony kaszalot spermacetowy. Jego próba uwolnienia przez służby zakończyła się niepowodzeniem, zwierzę nie przeżyło. Teraz ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok.

Jak poinformowała Project Jonah, pozarządowa organizacja zajmująca się ochroną zwierząt, służby nowozelandzkiego Departamentu Konserwacji w piątek po południu otrzymały zgłoszenie o wielorybie uwięzionym niedaleko zatoki Doubtless. Akcja ratunkowa ssaka trwała całą noc, ale nie udało się mu pomóc. Jak się okazało, wieloryb był kaszalotem spermacetowym. Mierzył około 15 metrów długości.

Zostanie pochowany na plaży

Przyczyna śmierci kaszalota nie jest znana. Zwierzę zostanie pochowane przez mieszkańców.

– Mieszkańcy planują wciągnąć kaszalota na plażę i go pochować, zachowując lokalne tradycje – poinformowała Irene Petrove z Departamentu Konserwacji. – Członkowie lokalnego plemienia chcą dowiedzieć się, co było przyczyną jego śmierci. Pragną sprawdzić, czy w jego żołądku nie znajdował się plastik – dodała Petrove.

 

Przyczyną plastik?

Służby obawiają się, że zwierzę mogło podzielić los innego kaszalota, odnalezionego kilka dni temu u wybrzeży Indonezji. W jego żołądku znaleziono sześć kilogramów plastiku.

– Nam ludziom Ngāti Kahu nie wolno przecinać wielorybów albo delfinów, ale w tym przypadku postanowiliśmy zmienić nasze podejście. Wszystko z powodu problemów z naszym środowiskiem naturalnym, które musimy rozwiązać – powiedział Radiu Nowa Zelandia Robert Ulrich, rzecznik plemienia Ngāti Kahu.

– Zanieczyszczenie plastikiem w ogromnym stopniu dotyka nasze środowisko naturalne, a po części przyczynia się do tego mikroplastik, który są jeszcze groźniejszy, ponieważ połykają go mniejsze zwierzęta – dodał Ulrich.


 

Źródło: newshub.co.nz, radionz.co.nz, stuff.co.nz, tvnmeteo