W nowozelandzkim mieście Christchurch, zrujnowanym przez lutowe trzęsienie ziemi, ponownie zakołysały się budynki. Wstrząsy o sile sześciu stopni w skali Richtera spowodowały dalsze zniszczenia. Sześć osób zostało rannych. Nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych.

Najsilniejszy wstrząs, po którym nastąpiło kilka wtórnych, nastąpił w porze lunchu w poniedziałek. Ogarnięci paniką ludzie wybiegali z budynków na ulice. Ewakuowano centra handlowe i budynki biurowe.

Wstrząsy spowodowały zawalenie się kilku budynków, które zostały już uszkodzone w lutym. Policja twierdzi, że w ruinach nikogo nie ma. Wszystkie osoby ranne ucierpiały od spadających fragmentów budynków.

Trzęsienie spowodowało też staczanie się głazów ze zbocz nad miastem. Wstrząsy wywołały również chwilowe podtopienie kilku ulic przez zablokowane strumienie. 10 tysięcy domów zostało pozbawionych dopływu prądu.

Większa część centrum Christchurch została opuszczona przez mieszkańców po lutowym trzęsieniu ziemi o sile 6,3 st., w którym zginęło 181 osób. Jeszcze wcześniej, we wrześniu 2010 roku miasto nawiedziło trzęsienie ziemi o sile 7,1 st. powodując znaczne straty materialne, ale bez ofiar w ludziach.

 

Źródło: tvn24.pl

Polecane: