Rekord świata w połowie największego tuńczyka błękitnopłetwego pobity. Dokonała tego kobieta, która u wybrzeży Nowej Zelandii złowiła okaz ważący blisko pół tony. Gigantyczna ryba sprawiła spory kłopot przy wciąganiu na pokład – kilkuosobowa załoga męczyła się przy tym aż cztery godziny.

 Tuńczyk 411 kg

Największy odnotowany przez wędkarzy okaz tuńczyka błękitnopłetwego został złowiony niedaleko Wysp Trzech Króli. Donna Pascoe, która chwyciła go na wędkę, opowiadała, że na początku nie zdawała sobie sprawy, z jak ogromną rybą ma do czynienia. – Linka odchodziła tak, jakby była przyłączona do pociągu towarowego – opisywała.

Czterech mężczyzn i wyciągarka

– Ryba nie wypłynęła na powierzchnię, więc nie mieliśmy pojęcia, co było na drugim końcu linki. Po trzech godzinach pojawiła się na powierzchni i sternik krzyknął: „Tuńczyk, rekord świata!” – opowiadała dziennikarzom nowa rekordzistka.

Do odtrąbienia sukcesu było jeszcze daleko. Tuńczyk wprawdzie cały czas był trzymany na lince, ale umieszczenie go na łodzi okazało się nie lada wyczynem. – Czterech mężczyzn nie mogło wciągnąć go na pokład, więc musieliśmy się wspomóc wciągarką kotwicy. I tak zajęło to pół godziny – mówiła Pascoe.

„Adrenalina to świetna sprawa”

Emocje były tak wielkie, że przez całe cztery godziny zmagań wędkarka nie traciła sił. – Kiedy już mieliśmy rybę, byłam tak podekscytowana, że mogłyby mi odpaść ręce i nogi i nawet  bym nie zauważyła. Myślę, że adrenalina to świetna sprawa, na pewno mnie podtrzymywała – opowiadała.

Tuńczyk złowiony przez Donnę Pascoe ważył 907 funtów (411 kg). Poprzedni rekord połowu ustanowił we wrześniu ubiegłego roku Kevin Baker, który w pobliżu Greymouth, w Nowej Zelandii  złowił 777-funtowego (351-kilogramowego) tuńczyka.

Źródło: x-news, ibtimes.com, tm