Każdy smartfon jest wyposażony w układ umożliwiający ustalenie jego dokładnej lokalizacji na podstawie danych odbieranych z satelitarnego systemu GPS. W przyszłym roku ustalenie położenia będzie jeszcze dokładniejsze, wymiana danych ma być bardziej odporna na zakłócenia, a praca zupełnie nowych układów firmy Broadcom odpowiedzialnych za łączność z systemem GPS ma zużywać nawet o połowę mniej energii w stosunku do rozwiązań stosowanych dziś.

Na trwającej właśnie w Portland konferencji ION GNSS+ 2017 (w dniach 25-29 września br.), firma Broadcom oficjalnie ogłosiła, że dysponuje już w pełni gotowym układem komunikacyjnym, który pozwoli znacząco poprawić jakość korzystania z systemu GPS i innych globalnych systemów nawigacji satelitarnej przez urządzenia mobilne. Inne systemy nawigacji to europejski system Galileo, japoński QZSS czy rosyjski Glonass.

Nowy układ ma zapewniać urządzeniom mobilnym znacznie dokładniejszą lokalizację, przy mniejszym poborze energii (fot. Broadcom).Dzisiejsza dokładność satelitarnego systemu lokalizacji sięga mniej więcej 5 metrów, co niekiedy – szczególnie podczas nawigacji na wielopoziomowych drogach w silnie zurbanizowanym otoczeniu – okazuje się niewystarczające. Nowy układ: Broadcom BCM47755, nie tylko pozwoli na bardzo precyzyjne ustalenie lokalizacji urządzenia, w którym zostanie zainstalowany – mowa o dokładności rzędu zaledwie 30 centymetrów – ale także ma znacznie lepiej radzić sobie z przetwarzaniem sygnału w tzw. „miejskich kanionach”, czyli drogach biegnących przez gęstą i wysoką zabudowę miejską. To nie wszystko. Broadcom deklaruje również znacznie mniejsze zużycie energii. Całkowita moc pobierana przez nowy chip ma być nawet o 50 proc. niższa w porównaniu do dziś stosowanych układów przy porównywalnym zestawie zadań.

Dla konsumentów istotną wiadomością jest też to, że Broadcom porozumiał się już z kilkoma producentami smartfonów, więc chip Broadcom BCM47755 został już uwzględniony w projektach nowych urządzeń, które mają zadebiutować na rynku w 2018 roku. Niestety, producent układu komunikacyjnego nie zdradził uczestnikom konferencji, o jakich producentów smartfonów chodzi.

Jak to możliwe, że nowy układu pozwala na dokładniejszą lokalizację? Otóż wszystkie systemy nawigacji satelitarnej (GPS, Galileo, Glonass, QZSS) umożliwiają ustalenie lokalizacji odbiornika (czyli urządzenia, w którym znajduje się układ komunikacyjny) na podstawie sygnału otrzymanego od co najmniej trzech satelitów.

Większa dokładność nawigacji wynika ze zdolności nowego układu do odbioru nowszego typu sygnałów satelitarnych (fot. Broadcom).

Wszystkie satelity GNSS, nawet najstarsze ich generacje wciąż funkcjonujące na orbicie okołoziemskiej, wysyłają regularnie wiadomość określaną jako tzw. sygnał L1. Sygnał ten zawiera informacje na temat dokładnej lokalizacji satelity, dokładny czas oraz specjalny wzór identyfikacyjny. Nowsze generacje satelitów nawigacyjnych wysyłają natomiast bardziej złożony sygnał L5. L5 jest wysyłany na zupełnie innej częstotliwości niż – również wysyłany przez najnowsze satelity – sygnał L1. Nowy układ Broadcoma potrafi odczytać oba typy sygnałów. Chip BCM47755 najpierw wykrywa satelitę i nawiązuje z nim łączność na podstawie sygnału L1, a następnie dokonuje dokładniejszych obliczeń, analizując sygnał L5. W rezultacie cała komunikacja jest znacznie dokładniejsza i bardziej stabilna ze względu na to, że nadawany na innej częstotliwości sygnał L5 jest znacznie bardziej odporny na zakłócenia i odbicia typowe dla sygnału L1 w wielkomiejskim środowisku.

 

Źródło: chip

Polecane: