Portret fikcyjnego mężczyzny w ciemnej koszuli stworzony przez sztuczną inteligencję został sprzedany w domu aukcyjnym Christie’s za kwotę 442 500 dolarów. Cena 45-krotnie przekroczyła szacunkową wartość dzieła.

Algorytmy sztucznej inteligencji szturmem weszły do świata sztuki. Obraz „Portret Edmonda Belamy” to pierwszy obraz stworzony przez sztuczną inteligencję sprzedany na aukcji. Portret jest częścią serii obrazów przedstawiających fikcyjną rodzinę Belamy.

Człowiek o rozmytej twarzy „namalowany” w stylu „starych mistrzów” jest dziełem paryskiego kolektywu artystycznego Obvious. Kolektyw, w skład którego wchodzą Hugo Caselles-Dupré, Pierre Fautrel i Gauthier Vernier, wykorzystał do swoich dzieł opracowany przez Robbiego Barrat algorytm GAN – Generative Adversarial Network. Artyści przyznali się do skorzystania z algorytmu Barrata, ale zaznaczyli, że wprowadzili do kodu znaczące zmiany.

Algorytm GAN składa się z dwóch osobnych członów. Jeden z nich – tak zwany Generator – tworzy sztukę. Drugi to Dyskryminator, który próbuje dostrzec różnicę między obrazami namalowanymi przez człowieka, a tymi stworzonymi przez sztuczną inteligencję.

– Nakarmiliśmy system zestawem 15 000 portretów namalowanych między XIV a XX wiekiem. Generator stworzył nowy obraz w oparciu o zestaw, a następnie Dyskryminator próbował dostrzec różnicę między obrazem stworzonym przez człowieka a obrazem utworzonym przez Generator. Celem było zmylenie Dyskryminatora, by „pomyślał”, że nowy obraz to prawdziwy portret. Tak powstało nasze dzieło – powiedział Caselles-Dupré.

Według specjalistów z domu aukcyjnego Christie’s, Dyskryminator jest łatwiejszy do wyprowadzenia w pole niż człowiek. Choć przyznali oni, że pomysł stworzenia obrazów przez algorytmy i wystawienia ich na aukcji był śmiałym posunięciem.

– Portret jest wyjątkowo trudnym gatunkiem dla sztucznej inteligencji. Ludzie są bardziej wyczuleni na krzywizny i złożoność rysów twarzy od maszyn – przyznał jeden z przedstawicieli domu aukcyjnego.

Rzeczoznawcy wycenili wartość obrazu na 7-10 tysięcy dolarów, dlatego kwota, za którą dzieło zostało sprzedane– blisko pół miliona dolarów – zaskoczyła wszystkich. Sama aukcja trwała około 7 minut, a nabywca nie zdradził swojej tożsamości.

Kolektyw Obvious za pomocą algorytmu stworzył także inne obrazy, m.in. akty i pejzaże. – Okazało się, że portrety stanowiły najlepszy sposób zilustrowania naszego punktu widzenia. Chcieliśmy pokazać, że algorytmy są w stanie naśladować kreatywność – wyjaśnił Caselles-Dupré.

Od razu pojawiły się kontrowersje dotyczące, kto właściwie jest autorem sprzedanego obrazu. – Jeśli artysta jest tym, który tworzy obraz, to będzie to maszyna, lecz jeśli artysta jest tym, który ma wizję i chce się nią podzielić, to autorami jesteśmy my – zaznaczył Caselles-Dupré.

Inne dzieła algorytmu i kolektywu można zobaczyć na stronie Obvious.

 

 

 

 

Źródło: Live Science, DziennikNaukowy