Rzutem na taśmę swoją ofertę zmienił Plus. To ostatni z dużych polskich operatorów, który dostosował się do wytycznych z Brukseli. Wcześniej zrobili to: Orange, T-Mobile i – kilka dni temu – Play. Za granicą za rozmowy, SMS-y i internet mamy płacić identycznie jak w kraju. Rzeczywiście tak będzie?

“Roam like at Home” to rozwiązanie wprowadzane przez Komisję Europejską w ramach strategii Jednolitego Rynku Cyfrowego. Zgodnie z przepisami, jakie weszły dziś w życie, mamy rozmawiać za granicą bez dodatkowych opłat. Na zmiany pierwsza zareagowała sieć Orange, która miesiąc temu ogłosiła zniesienie opłat za roaming w krajach Unii Europejskiej. Na podobny krok zdecydowali się potem T-Mobile i Play. Jako ostatni o zmianie oferty poinformował Polkomtel – operator sieci Plus oraz Plush. Klienci tej firmy nie zapłacą dodatkowo za połączenia w Unii Europejskiej oraz w Norwegii, Islandii czy Liechtensteinie. Różnice pojawiają się jednak w przypadku pakietów danych, które Plus w roamingu redukuje. Ale pozwala na to unijna dyrektywa. W T-Mobile i Play działanie pakietów internetowych różni się za granicą w zależności od abonamentu.

W maju Urząd Komunikacji Elektronicznej przyglądał się ofertom operatorów i przypominał: Jednym z głównym zadań Prezesa UKE jest stanie na straży interesów konsumentów, w tym zapewnienie jednolitych zasad korzystania z usług telefonii komórkowej na terenie Wspólnoty – podkreślał wtedy Urząd.

Unijni urzędnicy walczyli o dzisiejszą sytuację od 10 lat. Od 2007 roku ceny połączeń w UE spadły o 92%. SMS-y zaczęły tanieć począwszy od 2009 roku. Prace nad zmianami, które dziś stają się faktem trwały 2 lata. Prowadziły je: Komisja i Parlament Europejski z udziałem krajowych instytucji. Owocem było porozumienie, zawarte 1 lutego. W maju polscy operatorzy ogłosili nowe stawki, potem Orange poinformował, że całkowicie znosi opłaty za roamingu w Unii. Interweniował też UKE. W konsekwencji do dyrektywy dostosowały się także pozostałe polskie telekomy.

 

Źródło: chip

Polecane: