Badacze uważają, że przyczyną tego może być obniżenie wymogów stawianych uczniom w szkołach.

Średni poziom inteligencji mieszkańców państw skandynawskich stopniowo obniża się, począwszy od lat 90-ych XX wieku. Jak informuje Norweskie Biuro Telegraficzne, do takiego wniosku doszedł znany nowozelandzki naukowiec James Flynn, już od kilkudziesięciu lat zajmujący się badaniem dynamiki intelektualnego rozwoju ludności różnych państw świata.

W nowym artykule Flynna, opublikowanym przez pismo naukowe „Intelligence”, wskazuje się, że w ostatnich 20 latach średni współczynnik inteligencji (IQ) wśród Norwegów, Duńczyków i Finów spadał o 0,23 punktu rocznie. Statystyka ostatnich lat dla Szwecji jest niepełna, jednak naukowiec uważa, że tam sytuacja jest podobna. Jeszcze 30 lat temu Flynn ustalił, że średnie IQ w większości państw świata i łącznie na świecie wzrastało od lat 30-ych XX wieku, a ten fenomen został nazwany nawet jego imieniem. W tej chwili w niektórych państwach, na przykład w USA, wzrost do tej pory trwa, w innych (Wielka Brytania, Holandia, RFN, Estonia) nie obserwuje się wyraźnej dynamiki, natomiast a na północy Europy stabilnie obserwowana jest odwrotna tendencja.

„Możliwe, że chodzi o to, że Skandynawia po prostu wyprzedza ogólny trend” – powiedział Flynn szwedzkiej gazecie „Forskning och Framsteg”. Jego zdaniem, jedna z przyczyn może być w tym, że w szkołach wielu państw obciążenie i wymogi stawiane uczniom obniżyły się.

„Nie wiem, w czym tkwi przyczyna – przyznał. – Jednak trzeba nie martwić się z powodu obniżenia IQ, ale wykorzystać do czegoś ważnego przyrost tego współczynnika, jaki obserwowaliśmy w długofalowej perspektywie. Uważam, że byłoby dobrze, gdyby więcej ludzi czytało grube książki, szczególnie książki o historii”.

 

 

 

 

 

 

Źródło: pl.sputniknews.com