Zagadką, która długo spędzała sen z powiek astronomów są znaczące wzrosty temperatur w koronie Słońca w porównaniu do obserwowanej powierzchni. Rozwiązanie zostało zaproponowane przez naukowców z NASA. Nowa teoria sugeruje, że winne mogą być nanorozbłyski.

nano-rozbłyski

Rakieta NASA EUNIS przeanalizowała światło słoneczne w obszarach połączonych białą linią, którą nałożono na zdjęcie słońca z obserwatorium słonecznego NASA. Następnie oddzielono światło o różnych długościach fal widma (ilustracje po lewej i prawej stronie). Dzięki temu możliwe było określenie temperatur na zaznaczonych obszarach naszej gwiazdy.

Korona to najbardziej zewnętrzna część atmosfery słonecznej. Składa się z plazmy gorętszej od powierzchni o około 300 razy, rozciągająca się miliony kilometrów od Słońca. Co ciekawe astronomowie nie wiedzą dlaczego temperatura plazmy jest wyraźnie wyższa od tej panującej na powierzchni.

Astronomowie NASA skorzystali z teleskopu do tropienia czarnych dziur oraz modelowania komputerowego aby przyjrzeć się temu zjawisku. Odkryli iż korona jest ogrzewana przez niewielkie rozbłyski zwane nano-rozbłyskami.

„Eksplozje te nazywane są nano-rozbłyskami ponieważ ich energia jest mniejsza trylion razy od zwykłego rozbłysku”, wyjaśnia Jim Klimchuk, naukowiec zajmujący się Słońcem w Centrum Lotów Kosmicznych NASA.

„Pomimo, że jak na standardy słoneczne są małe to każdy z tych nano rozbłysków może mieć siłę 10 megaton bomby wodorowej. Miliony tych rozbłysków co sekundę wspólnie podgrzewają koronę Słońca.”

Korona Słońca

 

Istnienie nano-rozbłysków sugerowano już dawno temu, ale naukowcy nie byli w stanie udowodnić ich istnienia. Rozbłyski te są zbyt małe i ulotne, aby je zarejestrować, a obserwacja korony słonecznej możliwa jest tylko podczas zaćmienia Słońca podczas gdy sylwetki Księżyca i naszej gwiazdy pokrywają się. Mimo iż korona słoneczna jest daleko od jego jądra to może przewyższyć jego temperaturę od 1 do 3 milionów st. Celsjusza. Fotosfera i powierzchnia mają średnią temperaturę 5526 st. Celsjusza.

Dowody zostały zebrane przez rakietę EUNIS wysłaną przez NASA w grudniu 2013 roku, na pokładzie której znajdował się spektograf.

Teleskop NASA NuSTAR także został użyty do przeprowadzenia pomiarów. Dzięki jego pomocy naukowcy z NASA zdołali zbadać regiony na Słońcu gdzie emitowane jest promieniowanie rentgenowskie, a nie występują typowego rozmiaru rozbłyski.

Iain Hannah, astrofizyk z Uniwersytetu w Glasgow w Szkocji, powiedział, że „Promienie rentgenowskie są bezpośrednim dowodem na wysoko energetyczne procesy na Słońcu.”

Według Stephena Bradshaw, astrofizyk słonecznego z Uniwersytetu Rice w Houston w Teksasie, nano-rozbłyski są trudne do wykrycia.

 

Źródło: rt.com

Polecane: