Gdy po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcia stwierdziłem: „Ich nie powinno tam być. Nie tak głęboko i nie tak dużo, mówi Janet Voight, kurator zbiorów zoologicznych w Field Museum. Nasza planeta wciąż kryje liczne niespodzianki, a wiele z nich czeka w głębinach oceanów. Dno oceaniczne poznaliśmy bowiem słabiej niż powierzchnię Księżyca. Olbrzymie ciśnienie, brak dostępu światła słonecznego oraz substancje wydobywające się ze skorupy Ziemi nie ułatwiają badań.

Tym razem naukowców zaskoczyła olbrzymia grupa ośmiornic odkryta na dnie morskim. Zwierzęta znaleziono na głębokości około 3000 metrów setki kilometrów od pacyficznych wybrzeży Kostaryki.

Podczas dwóch ekspedycji badano tam za pomocą podmorskich robotów Dorado Outcrop. To skalista formacja stworzona z lawy, która wypłynęła z podwodnego wulkanu. Grupa geologów chciała zebrać próbki gorących płynów wypływających ze szczelin w skałach. Ze zdumieniem odkryli na dnie dziesiątki ośmiornic zgromadzonych wokół szczelin.

Ośmiornice należą do nieznanego gatunku z rodzaju Muusoctopus. To niewielkie różowe zwierzęta o dużych oczach i rozmiarach talerza. Na niewielkim skrawku skały znaleziono niemal setkę ośmiornic. To było kolejne niezwykłe spostrzeżenie, gdyż Muusoctopus to samotnicy. Jakby jeszcze tego było mało wydaje się, że niemal wszystkie zwierzęta to samice pilnujące jaj. I, jakby tego było mało, wszystkie zgromadziły się wzdłuż pęknięć, z których wypływała gorąca ciecz.

Dla ośmiornic żyjących na dużych głębokościach wysokie temperatury są zabójcze. Nie ma więc sensu składać i pilnować jaj w takich warunkach. Wysokie temperatury powodują, że metabolizm ośmiornic przyspiesza, przez co potrzebują one znacznie więcej tlenu niż mają w swoim otoczeniu. Dlatego też ośmiornice z dużych głębokości żyją w chłodnych wodach, których temperatura niemal nigdy się nie zmienia. Ośmiornice, które napotkano na Dorato Outcrop wykazywały oznaki dużego stresu. W żadnym z jaj nie zauważono rozwijającego się embrionu. Środowisko, w jakim przebywały zwierzęta, nie było dla nich przyjazne. Jednak duża liczba zwierząt w tym miejscu sugeruje, że w pobliżu znajduje się znacznie lepszy teren. Naukowcy przypuszczają, że w pęknięciach w skałach przebywa więcej ośmiornic. Widziano macki wysuwające się z pęknięć. Takie pęknięcia mogą być znacznie lepszymi miejscami do składania jaj, niż powierzchnia skał. Dlatego też naukowcy przypuszczają, że pęknięcia są tak dobrym miejscem do rozwoju ośmiornic, iż doszło do populacyjnego boomu, wskutek którego nie wszystkie ośmiornice mogły znaleźć dobre miejsce do składania jaj.

Samice ośmiornic w ciągu całego życia składają jaja tylko raz. Podtrzymanie tak dużej populacji wymaga istnienia znacznie większej liczby ośmiornic i jaj niż te, które widzieliśmy. Najprawdopodobniej w zastygniętym bazalcie istnieją puste miejsca, w których przebywają inne samice. Te, dla których nie wystarczyło miejsca czekają na skałach, aż zwolni się jakaś szczelina, uważa Voight.

Odkrycie to dobry przykład współpracy pomiędzy różnymi dziedzinami wiedzy. Geolodzy zauważyli coś niezwykłego z zakresu biologii i przerwali swoje badania, by się temu przyjrzeć. To niespodziewane odkrycie pokazuje nam, jak rozmnażają się zwierzęta żyjące w głębinach. Niespodziewane odkrycia mogą całkowicie zmienić nasze rozumienie działania oceanów, stwierdza Barbara Ransom z Narodowej Fundacji Nauki, która finansuje wspomniane badania. Naszym celem jest badania chłodnych systemów hydrotermalnych na Dorado Outcrop. Podczas tych badań odkryliśmy fascynującą grupę ośmiornic. Podzieliliśmy się naszymi materiałami z biologami, którzy rozpoczęli własne badania. To dopiero trzeci system hydrotermalny tego typu, który został zbadany, a w głębinach istnieją miliony podobnych miejsc. Jakie jeszcze niezwykłe odkrycia nas czekają?, zastanawia się Geoff Wheat, geochemik z University of Alaska.

O ile mi wiadomo, nikt nigdy na takich lub podobnych głębokościach pomiędzy Kalifornią a Peru nie zauważył ośmiornic. Nigdy bym nie przypuszczała, że na głębokości 3000 metrów znajdziemy takie zagęszczenie tych zwierząt oraz wskazówek, że to co widzimy, to jedynie nadmiarowa część populacji. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, co jeszcze możemy odkryć, stwierdza Voight.