Jeden członek załogi może spowodować na brytyjskich atomowych okrętach podwodnych podobną awarię reaktora, jaka nastąpiła w japońskiej elektrowni Fukushima. Przez pomyłkę ujawnił to pracownik Ministerstwa Obrony.


Członkowie organizacji protestującej przeciwko broni jądrowej zażądali szczegółowych danych o brytyjskich atomowych okrętach podwodnych, powołując się na ustawę o swobodzie informacji. Zgodnie z przepisami, Ministerstwo Obrony opublikowało dane na stronach internetowych parlamentu, zaczerniając to, co było tajne. Niekompetentny pracownik uczynił to jednak w taki sposób, że zaczernienie można było usunąć przez proste przekopiowanie.

Alarm wszczęła jedna z gazet, która zorientowała się w sytuacji i uchyliła tylko drobnego rąbka tajemnicy pisząc, że jeden złośliwy członek załogi może doprowadzić do stopienia reaktora a amerykańskie okręty atomowe są dwukrotnie bezpieczniejsze od brytyjskich. Ministerstwo szybko wymieniło wadliwe strony, ale afera może skończyć się dymisjami.

Źródło: radiozet.pl

Polecane: