Większość współczesnych ogniw paliwowych ładuje się za pomocą wodoru pozyskiwanego z gazu naturalnego. To wydajna metoda, wymagająca jednak użycia paliwa  kopalnego. Wodór można pozyskiwać też z elektrolizy wody, jednak jest to niezwykle powolny proces.

W Pacific Northwest National Laboratory (PNNL) powstał proces pozyskiwania wodoru, który jest 1000-krotnie szybszy od elektrolizy pozwala na naładowanie wodorowego ogniwa paliwowego w ciągu zaledwie 90 sekund. Wykorzystuje on wodę zmieszaną z płynem jonowym. Cały proces odbywa się w obecności taniego bazującego na niklu katalizatora. Niklowy katalizator to molekuły rozpuszczone w lepkim płynie jonowym. Nikiel to bardzo rozpowszechniony pierwiastek, w przeciwieństwie do platyny, używanej zwykle jako katalizator  – mówi Molly O’Hagan z PNNL.

Niestety, nie należy spodziewać się w najbliższym czasie samochodów z ogniwami paliwowymi, które można będzie załadować w ciągu 90 sekund. Gdy w roli katalizatora wykorzystujemy nikiel a nie platynę, to cały proces pozyskiwania wodoru pochłania więcej energii, niż jej dostarcza. Zespół O’Hagan intensywnie pracuje nad zmianą tego stanu rzeczy i obecnie nie widzi żadnych przeszkód, które miałyby uniemożliwić uzyskanie więszej ilości energii niż w cały proces włożono. Badania te mogą stać się ponadto punktem wyjścia do opracowania innych procesów pozyskiwania wodoru z tanich cieczy. Skupiamy się na zrozumieniu, w jaki sposób można zmniejszyć ilość energii wkładanej w cały proces bez utraty szybkości procesu. Odkryliśmy, że fundamentalną rolę odgrywa tutaj kontrolowanie przepływu protonów. To pozwoli na opracowanie narzędzi pozwalających na stworzenie efektywnego i szybko działającego katalizatora – mówi O’Hagan.

Polecane: