NASA opublikowała sekwencję ostatnich zdjęć, na których sonda New Horizons uchwyciła obraz planetoidy Ultima Thule, najdalszego obiektu odwiedzonego do tej pory przez sondę z Ziemi. Zdjęcia wykonano w Nowy Rok, 10 minut po minięciu punktu największego zbliżenia, z odległości 8862 kilometrów od kosmicznej skały. New Horizons znajdowała się wtedy 6,6 miliarda kilometrów od Ziemi i podróżowała z prędkością ok. 50000 km/h. To nie są ostatnie zdjęcia, które sonda prześle na Ziemię, na ich podstawie jednak naukowcy NASA stwierdzili, że kształt Utlima Thule jest jeszcze bardziej zagadkowy niż myśleli.

Obraz 2014 MU69 wykonany z pomocą kamery Long Range Reconnaissance Imager (LORRI) sondy New Horizons 10 minut po przelocie. Obraz po lewej jest średnią 10 zdjęć, obraz po prawej został cyfrowo poprawiony dla usunięcia efektu poruszenia. /Fot. NASA/Johns Hopkins Applied Physics Laboratory/Southwest Research Institute/National Optical Astronomy Observatory /

Pierwsze obrazy tajemniczego obiektu z obszaru Pasa Kuipera, oznaczonego jako 2014 MU69 i nazwanego potem Ultima Thule wskazywały, że jest poważnie wydłużony. Pierwsze zdjęcia przesłane przez New Horizons po przelocie pokazały, że ma kształt bałwanka z większym okrągłym brzuszkiem i mniejszą równie okrągłą główką. Teraz okazuje się, że bałwanek jest poważnie spłaszczony. Jego obie części nazwane odpowiednio Ultima i Thule nie są kulami, ale dyskami o nieregularnym kształcie.

Taki wniosek nie jest bezpośrednią konsekwencją obserwacji samej planetoidy, której część na tych zdjęciach ukryta jest w cieniu. To wynik analizy obrazu gwiazd, częściowo przesłanianych przez Ultima Thule. Okazało się, że na zdjęciach widać ich więcej niż byłoby możliwe, gdyby bałwanek składał się z dwóch kul, musi być bardziej spłaszczony. Na tej podstawie przygotowano symulację jego kształtu, według której większa część przypomina naleśnik, a mniejsza zgnieciony orzech.

Porównanie dotychczasowego obrazu Ultima Thule (na górze) z nowym modelem opracowanym na podstawie najnowszych danych. /RYS: NASA/Johns Hopkins Applied Physics Laboratory/Southwest Research Institute /

Mieliśmy do tej pory pewne wyobrażenie na temat kształtu planetoidy w oparciu o ograniczoną liczbę zdjęć z przelotu i obrazów otrzymanych jeszcze z pomocą teleskopów z Ziemi, nowe dane znacząco zmieniają naszą wiedzę – przyznaje szef naukowy misji,  Alan Stern z Southwest Research Institute. Ultima Thule okazuje się bardziej płaska. Co jeszcze ważniejsze, ta wiedza oznacza dla nas kolejną zagadkę na temat tego, jak taki obiekt mógł w ogóle powstać. Do tej pory niczego podobnego, okrążającego Słońce, nie widzieliśmy– dodaje Stern.

Badania 2014 MU69, obiektu który od początku swego istnienia krąży bardzo daleko od Słońca są dla naukowców okazją do zebrania informacji na temat najwcześniejszych etapów powstawania planet Układu Słonecznego. Zaskakująca postać tej planetoidy wskazuje na to, że procesy zbijania się drobnej materii w coraz to większe kosmiczne skały mogły przebiegać różnymi ścieżkami i teorie na ten temat trzeba nieco zmodyfikować.

 

 

 

Źródło: rmf24, PhysOrg