Czterolatek z Ostrowit (woj. warmińsko-mazurskie) został pogryziony przez dwa psy – należące do księdza i członka jego rodziny. Chłopiec z ranami szarpanymi został przewieziony do szpitala w Grudziądzu.

Doberman

Czteroletni chłopiec stał na parkingu przy parafialnym cmentarzu w Ostrowitach, gdy nagle w jego kierunku podbiegły dwa psy. Rozwścieczone zwierzęta naskoczyły na dziecko i zaczęły je gryźć. Na szczęście z 4-latkiem był wtedy jego tata, który szybko zareagował i wziął chłopca na ręce. Dziecko z ranami szarpanymi trafiło we wtorek 10 maja wieczorem do szpitala w Grudziądzu.

Na miejsce przyjechali policjanci. Szybko udało się ustalić, do kogo należały agresywne psy – owczarek niemiecki i doberman. Jeden z nich to pupil księdza z tamtejszej parafii, natomiast drugi należy do osoby z rodziny duchownego. Zwierzęta były zamknięte na ogrodzonej posesji. Nie wiadomo, jak przedostały się na parking przy cmentarzu, ani co rozwścieczyło je tak bardzo, że zaatakowały bezbronne dziecko. Policjanci będą starali się to ustalić. Sprawdzą też, czy psy były szczepione.

Chłopiec znajduje się pod opieką lekarzy w szpitalu w Grudziądzu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Agresywne psy zostały już odizolowane i znajdują się pod nadzorem weterynaryjnym.
Źródło: fakt.pl

Polecane: