Przyczyną katastrofy samolotu pasażerskiego pod Islamabadem mogło być uderzenie pioruna – poinformował szef pakistańskiego MSW. Na pokładzie Boeinga 737-200 linii Bhoja Air, który rozbił się w piątek były – według ostatnich danych – 122 osoby, choć liczby te wielokrotnie się zmieniały i nie wiadomo, czy bilans jest ostateczny i wiarygodny. Prawdopodobnie nikt nie przeżył katastrofy. Jednak wbrew pierwszym doniesieniom, wygląda na to, że nie ma ofiar na ziemi.

Lecący z Karaczi samolot rozbił się w pobliżu międzynarodowego portu lotniczego im. Benazir Bhutto w Islamabadzie. Podchodził do lądowania przy złej pogodzie – silnym wietrze i ulewnym deszczu.

Minister spraw wewnętrznych Pakistanu Rehman Malik powiedział, że w samolot mógł uderzyć piorun. Z relacji świadków wynika, że jeszcze zanim maszyna spadła na ziemię, jej skrzydła stanęły w płomieniach.

– Nie ma szans na odnalezienie żywych ludzi. To byłby cud – powiedział przedstawiciel policji Fazle Akbar. – Wrak stanął w płomieniach i samolot jest kompletnie zniszczony – mówił z kolei członek ekipy ratowniczej dziennikarzom pakistańskiej stacji telewizyjnej Geo TV.

Ile osób leciało Boeingiem?

Boeing 737-200 był pakistańską maszyną liniową. Na jej pokładzie było – według ostatnich doniesień – 116 pasażerów i 6 członków załogi. Na liście przedstawionej przez Bhoja Air jest 111 dorosłych pasażerów, pięcioro dzieci i sześciu członków załogi.

Wcześniej różne media podawały, że maszyną leciało od 127 do 131 osób. Obecnie telewizja Geo pisze o 129 osobach na pokładzie i wylicza: 57 kobiet, 55 mężczyzn, 11 dzieci i 6 członków załogi. Do późnego wieczora ratownicy wydobyli co najmniej 110 zwłok – podało to źródło.

Bez ofiar na ziemi?

Rzeczniczka służby ratowniczej “1122”, Deeba Shehnaz, obecna na miejscu katastrofy, powiedziała, że z samolotu najprawdopodobniej nie przeżył nikt. Poinformowała, że maszyna spadła na wioskę Hussain Abad i że także wśród mieszkańców są ofiary. Wstępnie oszacowała, że na miejscu, w którym rozbił się samolot, są porozrzucane szczątki ok. 150 ludzi. Później szef policji w Islamabadzie Bani Yameen powiedział jednak, że wydaje się, iż nikt na ziemi nie zginął.

Także jeden z mieszkańców wioski, który przedstawił się jako Qadir, powiedział, że na ziemi ofiar nie było. – Fragmenty [samolotu] spadły na nasze domy, ale dzięki Bogu nie straciliśmy ani ludzi, ani inwentarza. Samolot spadł na ziemię, podskoczył w powietrze, a potem się rozpadł – cytuje jego relację agencja dpa.

Wszystkie szpitale w Islamabadzie i sąsiednim Rawalpindi postawiono w stan pogotowia.

Ostatnie katastrofy

W lipcu 2010 roku doszło do tragicznej katastrofy Airbusa 321 prywatnych linii Airblue w pobliżu Islamabadu. Zginęły wtedy 152 osoby znajdujące się na pokładzie.

Z kolei w 2006 roku w pobliżu miasta Multan spadła maszyna Pakistan International Airlines. Śmierć poniosło 45 osób.

Bhoja Air to małe pakistańskie linie lotnicze powstałe w 1993 roku. W 2000 roku zamknięte z powodu problemów finansowych. W marcu tego roku firma ponownie wznowiła działalność.

 

Źródło: BBC, PAP, Reuters, tvn24.pl

Polecane: