Lekarzom nie udało się uratować 8-latka zakażonego śmiercionośną bakterią, która – dosłownie – pochłonęła jego ciało. Chłopcu amputowano kończyny. Nie udało się jednak powstrzymać rozwoju bakterii.

8-latek zakaził się bakterią, gdy miał wypadek na rowerze. Chłopiec spadł i wtedy kierownica przecięła jego spodnie. Miał głęboką ranę. Trafił do szpitala, gdzie założono mu szwy. Kilka dni później rana bardzo zaczerwieniła się.

Liam znów trafił do szpitala. Diagnoza była przerażająca – chłopiec zakaził się bakterią powodującą martwicze zapalenie powięzi. W 30 proc. przypadków zakażenie takie kończy się śmiercią.

Rozpoczęła się dramatyczna walka o życie 8-latka. W sumie Liam był leczony w trzech placówkach. Miał cztery operacje. Lekarze starali się usunąć zakażone tkanki. W tym celu amputowali mu kolejne części jego ciała. Wycinali go kawałek po kawałku – opowiada ojczym chłopca. Cięli i mieli nadzieję, że uda się go uratować – dodaje matka.

Niestety, mimo starań lekarzy, Liam zmarł. Rodzice chłopca przestrzegają innych – zwracajcie baczną uwagę na rany u dzieci. Przyznają, że czują się winni, iż szybciej nie zawieźli syna do szpitala, gdy rana zaczęła mocno się zaczerwieniła.

 

 

 

 

Źródło: „Daily Mail”, rmf24, http://www.dailymail.co.uk/health/article-5308789/Boy-8-dies-flesh-eating-bacteria.html?ito=social-twitter_dailymailus, http://www.nbcrightnow.com/story/37341381/8-year-old-oregon-boy-dies-from-flesh-eating-bacteria