Wyniesiony w ubiegłym miesiącu w przestrzeń kosmiczną teleskop TESS przesłał pierwsze testowe zdjęcie. Sonda wkrótce rozpocznie poszukiwania planet pozasłonecznych wokół gwiazd stosunkowo bliskich Słońcu.

Zdjęcie w wysokiej rozdzielczości – NASA

Podczas testów zespół naukowców uruchomił jedną z czterech zainstalowanych na pokładzie teleskopu TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite) kamer. Na obrazie uchwyconym przez teleskop widzimy południową konstelację Centaura. Na fotografii znajduje się ponad 200 tysięcy gwiazd.

W lewym dolnym rogu zdjęcia widzimy jasną gwiazdę – to Beta Cantauri zwana również Hadar. W prawym górnym rogu widzimy brzeg ciemnej mgławicy zwanej Workiem Węgla leżącej około 600 lat świetlnych od Ziemi.

To, co widzimy na pierwszym zdjęciu przesłanym przez TESS to tylko próbka możliwości teleskopu. Przy działających wszystkich czterech kamerach sonda będzie mogła objąć 400-krotnie większy obszar, niż ten widoczny na fotografii.

30 maja badacze wykonają ostatni manewr, który wprowadzi TESS na wysoce eliptyczną orbitę docelową z okresem obiegu planety co 13,7 dnia.. Taka orbita pozwoli na maksymalne wykorzystanie możliwości sondy umożliwiając ciągłe monitorowanie dużych pasów nieba.

Badacze twierdzą, że po wprowadzeniu na końcową orbitę i kalibracji wszystkich urządzeń, teleskop rozpocznie pracę. Ma to nastąpić w drugiej połowie czerwca.

Głównym celem misji TESS ma być poszukiwanie oraz badanie egzoplanet. Teleskop ma się skupić na poszukiwaniach planet pozasłonecznych wokół gwiazd stosunkowo bliskich Słońcu. Badacze mają nadzieję, że niektóre z nich będą na tyle blisko Ziemi, że będzie można je wnikliwie zbadać przez dostępne instrumenty.

W ramach tej dwuletniej misji badawczej naukowcy podzielili niebo na 26 sektorów. TESS wykorzysta cztery potężne kamery szerokokątne do przeszukiwania 13 sektorów obejmujących południowe niebo podczas pierwszego roku obserwacji. W następnym roku pod lupę trafi 13 sektorów północnego nieba. Łącznie obserwacje obejmą około 85 proc. nieba.

TESS będzie poszukiwał gwiazd dzięki tzw. metodzie tranzytu. Będzie szukał okresowego spadku jasności 200 000 najjaśniejszych gwiazd w pobliżu Słońca. Tranzyt następuje, gdy planeta przechodzi przed swoją gwiazdą z perspektywy obserwatora, powodując okresowe i regularne obniżanie jasności gwiazdy.

Ponad 78 proc. z około 3700 potwierdzonych planet pozasłonecznych znaleziono za pomocą tej metody. Ponad 2600 zlokalizowano dzięki Kosmicznemu Telekopowi Keplera. Jednak sprzęt ten kończy swoją misję z powodu braku paliwa.

 

 

 

 

 

Źródło: NASA, DziennikNaukowy