Najnowsze, opublikowane przez NASA, zdjęcia z Plutona przynoszą obraz niezwykłej formacji, przypominającej gigantycznego pająka. Zdjęcia, wykonane 14 lipca ubiegłego roku przez sondę New Horizons pokazują sześć potężnych pęknięć pokrytego lodem terenu, zbiegających się w jednym punkcie. “Odnóża” na linii północ-południe są przy tym znacznie dłuższe, niż te na linii wschód-zachód. Astronomowie przyznają, że w tym, zewnętrznym rejonie Układu Słonecznego niczego podobnego nigdy nie widzieli.

"Pajączek" widoczny jest na wschodnim skraju półkuli Plutona /NASA/JHUAPL

“Pajączek” widoczny jest na wschodnim skraju półkuli Plutona /NASA/JHUAPL

“Geologia Plutona tka nam wyjątkowo splątaną sieć” – przyznaje Oliver White z NASA Ames Research Center w Moffett Field. “Każde spojrzenie na Plutona przynosi nam kolejne niespodzianki”.

Lodowy pająk na Plutonie

Pęknięcia odsłaniają czerwona warstwę pod powierzchnią /NASA/JHUAPL

Na zdjęciu powyżej widać oznaczone strzałkami pęknięcia terenu. Najdłuższe z “odnóży” nazwane nieformalnie Sleipnir Fossa ma około 580 kilometrów długości. Znacznie krótsze pęknięcia na linii wschód-zachód mają około 100 kilometrów długości. Miejscami pęknięcia są na tyle głębokie, że odsłaniają czerwone formacje pod powierzchnią planety karłowatej.

Obrazy przesłane przez New Horizons pokazywały już podobne pęknięcia powierzchni Plutona, zwykle były one jednak ułożone w równoległe wiązki. To sugerowało, że są śladami globalnego rozszerzania się pokrytej wodnym lodem skorupy. Znalezione obecnie promieniście rozchodzące się pęknięcia mogły pozostać po jakimś bardziej zlokalizowanym naprężeniu. Porównywalne z nimi formacje obserwowano na zdjęciach powierzchni Wenus i Merkurego, wykonanych odpowiednio przez sondy Magellan i Messenger.

Zdjęcie wykonano z pomocą kamery MVIC (Ralph/Multispectral Visible Imaging Camera), z odległości niespełna 40 tysięcy kilometrów, 45 minut przed chwila największego zbliżenia sondy New Horizons do powierzchni Plutona.

 

Źródło: rmf24.pl

Polecane: