Na północnym wybrzeżu Papui Nowej Gwinei, 25 sierpnia 2018 roku, wybuchł wulkan wyspowy Manam, zmuszając 2000 mieszkańców do ucieczki, jak podaje National Disaster Center. Erupcja rozpoczęła się o 6. rano, wysyłając kolumnę popiołu i piroklastów na wysokość 15 km nad poziomem morza. Na kilka godzin światło słoneczne zostało przysłonięte, a mieszkańcy wioski zmuszeni byli używać świateł pochodni podczas poruszania się.

Manam – pióropusz erupcyjny z 25.08.2018 – fot. Scott Waide Twitter

Trzy wioski znalazły się bezpośrednio na ścieżce lawy, i mieszkańcy musieli zostać ewakuowani na bezpieczniejsze tereny, a RVO w biuletynie informacyjnym podało, że opadający popiół był tak ciężki, że drzewa pękały pod jego ciężarem.

Manam – pióropusz wybuchowy z 25.08.2018 – zdjęcie: Scott Waide Twitter

Manam – Foto:Sally Proctor

Steve Saunders z RVO potwierdził, że była to niezwykle duża erupcja, i pomimo, iż początkowa faza erupcji dobiegła końca, otworzył się nowy otwór wentylacyjny, co wskazuje na większą aktywność.

Wyspa Manam została stworzona przez aktywność wulkaniczną, ma zaledwie 10 km szerokości, zamieszkuje ją około 9000 osób i jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów na Pacyfiku.

Wulkan Manam w Papui Nowej Gwinei

Kilkanaście osób zginęło podczas erupcji w grudniu 1996 roku, natomiast w październiku 2004 roku, podczas trwające kilka tygodni erupcji, śmierć poniosło co najmniej pięć osób, a ponad 9000 zostało ewakuowanych.

 

Źródło: www.mirror.co.uk , nytimes, Losy Ziemi
PNG, wulkan, Manam, ewakuowani, opadający popiół