Co najmniej dziewiętnaście osób zginęło w piątek w obwodzie włodzimierskim na zachodzie Rosji w wyniku zderzenia na przejeździe kolejowym pociągu z autobusem – poinformowała agencja TASS, powołując się na miejscowe władze. Pięć osób, w tym dwoje dzieci, trafiło do szpitala.

Dokładne przyczyny wypadku są ustalane. Ze wstępnych informacji wynika jednak, że w autobusie zgasł silnik i pojazd utknął na przejeździe. Kierowca miał też nie dostosować się do sygnalizacji świetlnej. Dyżurny włączył sygnał ostrzegawczy i maszynista zbliżającego się pociągu pasażerskiego uruchomił awaryjne hamowanie, jednak nie zapobiegło to zderzeniu.

Do wypadku doszło w pobliżu stacji Pokrow

“Autobus został dosłownie rozerwany”

– Ludzie w autobusie spali, było ich około 50 – wyjaśniła rzeczniczka prasowa gubernatora obwodu włodzimierskiego Rita Szlachowa.

– Kierowca zaczął krzyczeć. Część osób uciekła z autobusu i zaczęła go pchać. Im udało się przetrwać. Ci, którzy zostali, zginęli. Autobus został dosłownie rozerwany – powiedziała.

W autobusie obywatele Uzbekistanu

Jak podaje agencja TASS, 19 osób zginęło. Pięć osób, w tym dwoje dzieci, trafiło do szpitala. Portal Gazeta.ru informuje natomiast o 21 zabitych.

Autobus miał numery rejestracyjne z Kazachstanu i MSZ tego kraju uczestniczy w wyjaśnianiu okoliczności wypadku. Ministerstwo podało, że autobusem jechało 55 obywateli Uzbekistanu i dwóch kazachskich kierowców.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął dochodzenie w sprawie tragicznego wypadku.

Polecane: