1300 razy interweniowali dotąd strażacy w związku z poniedziałkowymi i nocnymi burzami. Skutki nawałnic to prawie tysiąc zerwanych lub zniszczonych dachów i uszkodzonych budynków oraz drogi zablokowane przez powalone drzewa. Najtrudniejsza sytuacja jest w kilku powiatach woj. świętokrzyskiego i śląskiego oraz w woj. warmińsko-mazurskim.

Jak powiedział Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej, od wczoraj do popołudnia strażacy interweniowali ponad 1300 razy. Naliczono prawie tysiąc zerwanych dachów i uszkodzonych budynków.

 

– Strażacy przez cały dzisiejszy dzień będą się starali zabezpieczać uszkodzone dachy – powiedział Frączak. Dodał, że na skutek nawałnic ranne zostały dwie osoby z okolic Chełmna w woj. kujawsko-pomorskim – na ich samochód zwaliło się drzewo.

Kilkadziesiąt tysięcy gospodarstw bez prądu

Jak informowało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, przed godz. 8.00 na skutek burz bez dostaw energii było kilkadziesiąt tysięcy gospodarstw. Najtrudniejsza sytuacja jest na Podlasiu – tam bez prądu pozostaje wciąż 18,3 tys. gospodarstw (początkowo było aż 60 tys.) oraz w woj. świętokrzyskim – bez prądu jest 18 tys. gospodarstw.

W Małopolsce w takiej sytuacji jest 6,4 tys. gospodarstw, na Śląsku 9,4 tys., a na Warmii i Mazurach 2,5 tys. Policzone nie zostały jeszcze zgłoszenia awarii z Mazowsza.

Zerwane dachy, powalone drzewa na drogach

Nocna nawałnica spustoszyła powiaty kielecki i jędrzejowski (świętokrzyskie). Największych szkód dokonała na granicy powiatów. Dwugodzinna burza z wichurą zerwała dachy z kilkudziesięciu domów, powaliła wiele drzew i uszkodzone linie energetyczne.

 

Drogi zostały zablokowane przez setki powalonych drzew. Rzecznik Państwowej Straży Pożarnej poinformował rano na antenie TVN24, że drogi wojewódzkie zostały już odblokowane. Według obecnych szacunków usuwanie skutków nocnej nawałnicy w regionie świętokrzyskim może potrwać nawet kilka najbliższych dni.

4-centymetrowy grad zniszczył dachy i sady

Od rana straty po burzy liczą rolnicy z powiatów opatowskiego i staszowskiego (świętokrzyskie). W poniedziałek po południu przeszła tam ulewa połączona z gradobiciem. Trwała kilkanaście minut, ale największe kule gradu miały nawet 4 centymetry średnicy. To one spowodowały największe szkody.

Zniszczone są dachy na 67 budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Cały czas trwają prace nad ich zabezpieczeniem. Sadownicy oceniają, że stracili kilkadziesiąt procent tegorocznych plonów jabłek.

– Część owoców spadła na ziemię, to co pozostało na drzewach, jest uszkodzone przez kule gradu. Nie będzie się nadawać do sprzedaży konsumpcyjnej, na którą liczyliśmy – powiedział prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej Ryszard Ciźla.

Trąba na pograniczu Śląska i Małopolski

– Część owoców spadła na ziemię, to co pozostało na drzewach, jest uszkodzone przez kule gradu. Nie będzie się nadawać do sprzedaży konsumpcyjnej, na którą liczyliśmy – powiedział prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej Ryszard Ciźla.

Nawałnice nawiedziły też woj. śląskie, a w nocy nad powiatami olkuskim i miechowskim w Małopolsce przeszła trąba powietrzna. Najbardziej ucierpiały gminy Klucze i Wolbrom w powiecie olkuskim. Strażacy odnotowali ok. 100 zgłoszeń –  zdecydowana większość dotyczyła uszkodzonych domów i budynków gospodarczych.

Poszkodowany strażak

Jeden strażak został poszkodowany przy usuwaniu wiatrołomów. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Strażacy wciąż usuwają skutki nocnej nawałnicy. W akcji uczestniczy blisko 60 zastępów jednostek państwowej i ochotniczej straży pożarnej. – Pracuje tam obecnie ok. 250 strażaków – mówił rano na antenie TVN24 Frątczak.

Z powodu pozrywanych linii energetycznych bez prądu jest ok. 6,4 tys. domów w gminach Klucze i Wolbrom. Utrudnienia odnotowano na drogach wojewódzkich nr 791 (Klucze) i 794 (Wolbrom – Kapiele Wielkie).

Śląsk: 200 interwencji

Ok. 200 razy do usuwania skutków nocnych burz wzywani byli śląscy strażacy – zabezpieczali dachy, usuwali powalone drzewa i pompowali wodę. W całym regionie uszkodzonych zostało łącznie ok. 30 budynków. Nikt nie został poszkodowany.

Najwięcej zniszczeń jest w okolicach Zawiercia – burza uszkodziła tam kilkanaście domów. Awarie prądu dotknęły ponad 9 tys. odbiorców.

 

Powalone drzewa blokują drogi

Wichury towarzyszące opadom uszkodziły kilkanaście dachów w okolicach Żarnowca (pow. zawierciański) – na siedmiu budynkach mieszkalnych, dziewięciu budynkach gospodarczych oraz trzech obiektach użyteczności publicznej, m.in. urzędu gminy. Uszkodzony został też dach budynku mieszkalnego w miejscowości Wieszowa, na północ od Zabrza.

Z powodu powalonych drzew utrudniona jest komunikacja kolejowa na szlaku Katowice-Chałupki. Na odcinku Orzesze-Mikołów pociągi kierowane są drogą okrężną przez Tychy, a na odcinku Olza-Chałupki – przez Racibórz. Utrudnienia dotyczą też odcinka Rybnik Niewiadom-Rydułtowy (objazd przez Jejkowice), a także szlaków towarowych (m.in. Knurów, Dąbrowa Górnicza i Sosnowie

100 zgłoszeń na Mazurach

Gwałtowne nawałnice i burze przeszły też w poniedziałek po południu i wieczorem nad woj. warmińsko-mazurskim. W nocy trwało usuwanie szkód.

Strażacy otrzymali w regionie ponad 100 zgłoszeń dotyczących szkód po nawałnicach. Jak podał rzecznik warmińsko-mazurskich strażaków Przemysław Lech, najwięcej szkód spowodowały gwałtowne burze w powiatach olsztyńskim, ostródzkim i iławskim, nieco mniej w powiatach mrągowskim i lidzbarskim.

Najgorzej koło Mrągowa

Najpoważniejsze straty wyrządziło gradobicie w Ruskiej Wsi koło Mrągowa. Grad wielkości kurzych jaj zniszczył dachy 30 domów. Strażacy przez całą noc przykrywali foliami zniszczone budynki.

Połamane drzewa tarasowały przejazd drogą krajową nr 51 do polsko-rosyjskiego przejścia granicznego w Bezledach, między Dobrym Miastem a Lidzbarkiem Warmińskim.

Drzewa padały na drogi i budynki

Połamane konary blokowały także torowisko między Dobrym Miastem a Olsztynkiem: w Knopinie i Cerkiewniku. W Lubnowach koło Iławy złamany słup energetyczny spadł na posesję. W Klinach pod Iławą wiatr zerwał dach domku jednorodzinnego.

W miejscowości Różnowy na budynek mieszkalny spadło połamane drzewo. Konieczna była ewakuacja 8 osób. W Dobrym Mieście połamane drzewa zniszczyły groby na cmentarzu.

Z kolei w Sokółce w woj. podlaskim wichura zerwała dach z budynku. W akcji ratowniczej wzięły udział dwa zastępy straży pożarnej i ochotnicy.

 

Źródło: tvn24.pl, PAP

Polecane: